Nasz czytelnik, ojciec czworga dzieci, w rozliczeniu rocznym PIT chciał skorzystać z ulgi na dzieci (inaczej: ulgi prorodzinnej). Okazało się, że nie może uwzględnić jednej z córek. Młoda kobieta nie ma jeszcze 25 lat i studiuje, spełnia więc podstawowe kryteria, by rodzic przy obliczaniu ulgi uwzględnił także ją. Niestety, córka nie spełnia kolejnego kryterium - dorabiała w wakacje i przekroczyła dopuszczalny limit dochodów. Wylicza się go według wzoru podanego w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, obecnie wynosi 3089 zł rocznie.

Córka zarobiła ok. 4 tys. zł i był to jej jedyny dochód osiągnięty przez cały rok. Jej ojciec stracił z tego powodu 2,7 tys. zł, tyle bowiem mógłby zaoszczędzić na podatku PIT, gdyby w rozliczeniu ulgi prorodzinnej uwzględnił czworo, a nie troje dzieci.

Dodajmy, że ten sam limit 3089 zł rocznie decyduje też o prawie do skorzystania z jeszcze innej preferencji podatkowej – rozliczenia PIT jako samotny rodzic.

Ulga na dzieci a ulg dla młodych

Uzależnienie możliwości skorzystania z preferencji na pełnoletnie i studiujące dziecko od limitu jego zarobków nie jest nowym rozwiązaniem, wynika z art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Do niedawna przepis stanowił, że z ulgi prorodzinnej (lub rozliczenia jako samotny rodzic) może skorzystać rodzic dorosłych i uczących się dzieci, „jeżeli w roku podatkowym nie uzyskały dochodów podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 lub art. 30b, w łącznej wysokości przekraczającej kwotę (…)”.

Ten przepis zmienił się jednak w zeszłym roku. Obecnie brzmi następująco: „jeżeli w roku podatkowym nie uzyskały dochodów podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 lub art. 30b lub uzyskały przychody, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 148, w łącznej wysokości przekraczającej kwotę (…)”.

Zmiana została wprowadzona nowelizacją z lipca 2019 r. Wspomniane „przychody, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 148”, to po prostu przychody objęte ulgą dla młodych. Wprowadzona w zeszłym roku preferencja oznacza, że podatnicy do 26. roku życia co do zasady nie płacą podatku od zarobków osiągniętych z pracy na etacie lub zleceniu (preferencja nie obejmuje m.in. dochodów z umowy o dzieło lub prowadzenia własnej firmy). Córka naszego czytelnika zarabiała na podstawie umowy zlecenia i skorzystała z preferencji dla młodych.

Jak nowy przepis przekłada się na prawo jej ojca do skorzystania z ulgi na dzieci? Czytelnik przeanalizował art. 6 ust. 4 pkt 3 słowo po słowie i doszedł do wniosku, że należy interpretować go następująco: skoro córka zarobiła ponad limit 3089 zł, ale był to przychód objęty ulgą dla młodych, to ulga na dziecko mu się należy. „Moim zdaniem, żeby wykluczyć takie dziecko z ulgi, w poprawce powinno być: "lub nie uzyskały przychodów", bo teraz z punktu tego wynika, że jeśli dziecko uzyskało przychody powyżej kwoty (525,12zł : 17% = 3089 zł) to rodzic może skorzystać z ulgi na to dziecko” – pisze w mailu do redakcji.

Ulga miałaby przysługiwać dopiero, gdy dziecko przekroczy limit zarobków? Taka interpretacja wydaje się absurdalna.

- Uregulowanie stanowi prawdopodobnie błąd pisarski, gdyż prowadzi do wniosku, iż rodzice dzieci, które osiągają przychód powyżej 3089 zł będą mogli skorzystać z ulgi – komentuje Dariusz Powaga, doradca podatkowy, właściciel kancelarii Torite Spółka Doradztwa Podatkowego Sp. z o.o.

Abstrahując nawet od tego, czemu tak rozumiany przepis miałby służyć, samo wyliczenie na jego podstawie czegokolwiek wydaje się trudne. Powtórzmy jeszcze raz: „jeżeli w roku podatkowym nie uzyskały dochodów podlegających opodatkowaniu na zasadach określonych w art. 27 lub art. 30b lub uzyskały przychody, o których mowa w art. 21 ust. 1 pkt 148, w łącznej wysokości przekraczającej kwotę (…)”., Czy w ogóle da się podać „łączną wysokość” czegoś, czego się nie uzyskało i czegoś, co się uzyskało?

Rząd i posłowie chcieli dobrze

Sięgnijmy do uzasadnienia rządowego projektu ustawy, która wprowadziła ulgę dla młodych oraz znowelizowała interesujący nas art. 6 ust. 4 pkt 3 ustawy o PIT. Lektura sugeruje, że intencje ustawodawcy były jasne i zrozumiałe. Do tej pory z ulgi prorodzinnej lub prawa do rozliczenia się jako samotny rodzic mogli skorzystać ci, których dzieci nie przekroczyły limitu dochodów opodatkowanych w określony sposób. Należało więc doprecyzować, że i zarobki objęte wprowadzaną właśnie ulgą dla młodych, które nie będą opodatkowane w ogóle, należy uwzględnić przy obliczaniu limitu.

„Po zmianie, tak jak obecnie, zarobki dziecka (z pracy oraz z umów zlecenia) – niezależnie od tego czy będę opodatkowane, czy objęte zwolnieniem na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 148 ustawy PIT – nie będą mogły przekroczyć kwoty 3089 zł, aby nie pozbawić prawa rodzica do tych preferencji podatkowych. Brak tej zmiany spowodowałby nierówność między osobami będącymi rodzicami młodych osób, których wysokie przychody korzystają ze zwolnienia, a rodzicami, których dzieci uzyskują okazjonalne, wakacyjne dochody, np. z umowy o dzieło” – czytamy w uzasadnianiu.

- Podobne stanowisko możemy znaleźć na stronach rządowych dotyczących szczegółów w zakresie uzyskania ulgi na dziecko, gdzie wskazane jest, iż „Ulga przysługuje na każde dziecko do 25. roku życia, które ciągle się uczy oraz jego dochody (z wyjątkiem renty rodzinnej) i przychody uzyskane w ramach ulgi dla młodych, po ich zsumowaniu nie przekraczają 3 089 zł.” – wskazuje Dariusz Powaga.

Czytelnik wysłał pytanie do Krajowej Informacji Skarbowej. W odpowiedzi dowiedział się, że  córki przy obliczaniu ulgi na dzieci uwzględnić nie może, gdyż zarobiła 4 tys. zł, a limit wynosi 3 089 zł. KIS powołuje się jednak na ten sam przepis, którego brzmienie budzi takie wątpliwości.

Ministerstwo nie widzi problemu

Wydział Prasowy Biura Komunikacji i Promocji Ministerstwa Finansów w odpowiedzi na nasze pytania wskazuje, że przy obliczaniu limitu 3 089 zł bierze się pod uwagę zarówno przychody wolne od podatku na podstawie ulgi dla młodych, jak i dochody podlegające opodatkowaniu na ogólnych zasadach określonych w ustawie o PIT. „Potwierdzają to informacje zawarte w uzasadnieniu do projektu ustawy oraz w udostępnionych na stronie Ministerstwa Finansów materiałach informacyjnych dotyczących ulgi na dzieci za 2019 rok” – argumentuje MF.

Uzasadnienie ani materiały informacyjne nie są jednak źródłami prawa – takim jest ustawa. Czy jej przepis powinien być zmieniony?

- Aby przepis miał sens i był zgodny z wolą ustawodawcy, należałoby przeredagować przepis w zakresie zwrotu „uzyskało przychody” na „nie uzyskało przychodów”. Wtedy regulacje w nim zawarte byłyby kompatybilne z uzasadnieniem ustawy" – uważa doradca podatkowy Dariusz Powaga.

Ministerstwo Finansów zapytane o potrzebę nowelizacji twierdzi, że z wątpliwościami odnośnie przepisu nigdy wcześniej się nie spotkało.

„Przytoczony fragment ustawy obowiązuje od 1 sierpnia 2019 r., tj. od ponad 9 miesięcy. W tym czasie nie otrzymaliśmy jakichkolwiek sygnałów, że redakcja ta budzi wątpliwości interpretacyjne. Nie pojawiły się one także podczas prac nad ustawą z 4 lipca 2019 r. w ramach rządowego procesu legislacyjnego oraz debaty parlamentarnej” – wskazuje resort w odpowiedzi na nasze pytania.

Przepis źle napisany, ale co zrobić?

Czy czytelnik (jak i każdy inny rodzic w jego sytuacji) ma szanse skutecznie ubiegać się o prawo do ulgi na dziecko, powołując się na złą konstrukcję przepisu? Ekspert jest sceptyczny.

- W sytuacji przedstawionej przez czytelnika, biorąc pod uwagę wykładnię literalną przepisu, należałoby uznać, iż ulga na dziecko będzie mu przysługiwała, jednak wskazane powyżej interpretacje ustawodawcy oraz organów rządowych budzą uzasadnioną obawę, iż czytelnik może nie uzyskać owej ulgi – uważa Dariusz Powaga. - Warto również podkreślić, iż rozliczenia PIT składane w tym roku są pierwszymi, które obejmują znowelizowane regulacje w zakresie ulgi na dziecko, co, w powiązaniu z wątpliwościami w zakresie ich wykładni, może skutkować pojawianiem się interpretacji organów podatkowych w przyszłości, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłych rozliczeń w zakresie podatku dochodowego.