Wykładnicze doprecyzowanie przesłanek uzasadniających wyłączenie sędziego od rozpoznania sprawy z uwagi na domniemanie braku bezstronności wynikające z wadliwości procedury powołania na urząd o elementy gwarancji instytucjonalnych wydaje się oczywiste. Wszak, by sensownie wymagać od sędziego zachowania bezstronności i niezawisłości wobec stron i przedmiotu sporu, konieczne są warunki bezstronnego orzekania, w tym zwłaszcza zachowanie niezależności – osobistej i instytucjonalnej – od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Jakkolwiek rozdzielone władze współdziałają ze sobą w rozmaitych sferach, to jednak traktowanie sądów jako ostatecznego arbitra w sporach pomiędzy obywatelem a państwem wymaga gwarancji niezawisłości sędziego i niezależności sądu od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Z tych powodów przyznanie nadmiernych uprawnień parlamentowi do kształtowania składu Krajowej Rady Sądownictwa, prowadzącej proces powoływania na urząd sędziego, stało się podstawą formułowania zastrzeżeń co do bezstronności sędziów nominowanych w nowej procedurze.
W ciągu ostatnich dwóch lat wypracowano mechanizmy umożliwiające weryfikację bezstronności sędziów w ramach postępowania sądowego. Najpierw prawnicy formułujący wnioski o wyłączenie sędziów powołanych w wyniku rekomendacji tzw. neo-KRS używali do tego celu klasycznego narzędzia wyłączenia sędziego. Później orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wskazało kryteria oceny braku bezstronności wadliwie powołanego. Wreszcie uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego stała się podstawą mechanizmu umożliwiającego w każdej sprawie zbadanie bezstronności sędziego w ramach procedury prewencyjnej, przed rozpoczęciem rozpoznania sprawy, lub następczej, po jej rozpoznaniu.