Przepisy, które wyłączyły udział ławników z orzekania w sprawach cywilnych, obowiązują już od ponad półtora roku. Zostały one wprowadzone z powodu pandemii COVID-19, gdyż ustawodawca uznał, że dzięki nim zmniejszy zagrożenie epidemiczne, jakie jego zdaniem stwarzają dla siebie nawzajem „trzy osoby zasiadające wspólnie w składzie sądu”. Mimo to przyjęte rozwiązanie zostało podane w wątpliwość przez wiele organów, w tym m.in. obecną Krajową Radę Sądownictwa, rzecznika praw obywatelskich czy I prezesa Sądu Najwyższego. Pojawiły się nawet zarzuty naruszenia konstytucji.
Teraz resort sprawiedliwości, choć nadal stoi na stanowisku, że czasowe wyeliminowanie ławników z procesów cywilnych nie jest sprzeczne z ustawą zasadniczą, przyznaje, że nie wyklucza zmian.

Zapowiedź korekty

Reklama
O możliwości zmiany art. 15zzzs1 tzw. ustawy covidowej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2095 ze zm.) poinformowała w odpowiedzi na interpelację grupy posłów Katarzyna Frydrych, wiceminister sprawiedliwości. „(…) w Ministerstwie Sprawiedliwości prowadzone są obecnie zaawansowane prace analityczne pod kątem oceny rzeczywistej potrzeby przywrócenia ławników do orzekania w wydziałach cywilnych w pierwszej i drugiej instancji. Tym samym analizowana jest potrzeba zmiany art. 15zzs1 ustawy anty-COVID” - czytamy w dokumencie.
- Tutaj nie ma się nad czym zastanawiać. Ławnicy powinni wrócić do sądów cywilnych, i to jak najszybciej. I to nie tylko dlatego, że ich udział w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości został zagwarantowany w konstytucji, ale także dlatego, że obecnie nie ma już żadnego racjonalnego uzasadnienia dla utrzymywania tego rodzaju rozwiązania - komentuje Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Jak dodaje, stowarzyszenie jest za szerszym udziałem czynnika społecznego w orzekaniu, czego dowodem jest projekt jego autorstwa przewidujący wprowadzenie do sądów okręgowych obywatelskich sędziów handlowych, którzy mieliby orzekać w sprawach gospodarczych.

Reklama
Potrzebę powrotu ławników do sądów cywilnych niemal od razu po wejściu w życie ustawy covidowej sygnalizowało wiele podmiotów. Jednym z nich był rzecznik praw obywatelskich, dla którego przyjęte czasowe rozwiązania są po prostu niezgodne z konstytucją. A to dlatego, że „pozbawiają społeczeństwo istotnych gwarancji proceduralnych, uniemożliwiają ławnikom wykonywanie funkcji, do której zostali powołani, a przy tym nie można ich usprawiedliwić stanem zagrożenia epidemicznego”.
Podobnego zdania jest Patrycja Wasilewska, prawniczka z kancelarii adwokackiej Adwokat Karoliny Karlińskiej-Markiewicz.
- W teorii z zamysłu tymczasowego usunięcia sędziów społecznych z sądów miało wybrzmiewać wyższe dobro i odpowiedzialność społeczna związana z pandemią. Jednak możliwość szczepień na COVID-19 istniała w zależności od poszczególnych grup zawodowych czy wiekowych od stycznia 2021 r. Pracownicy sądów byli jedną z grup, które miały przyspieszony dostęp do szczepień - zauważa prawniczka. Ponadto podkreśla, że ławników wyeliminowano wyłącznie ze spraw cywilnych (to właśnie w postępowaniu cywilnym pojawiła się możliwość przeprowadzania rozpraw zdalnych), zaś w postępowaniach karych (w tych samych sądach, przy takim samym zagrożeniu epidemicznym) w dalszym ciągu sędziowie społeczni są dopuszczeni do orzekania. Zdaniem mec. Wasilewskiej taki brak konsekwencji ze strony ustawodawcy, a także okres, na jaki wyeliminowano sędziów społecznych (tj. aż rok po ustaniu stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego), stwarza realną możliwość naruszenia przepisów ustawy zasadniczej.

Spór konstytucyjny

Warto przypomnieć również, że w Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozpoznanie pytanie prawne jednego z sądów katowickich, który także ma wątpliwości co do konstytucyjności przepisu eliminującego ławników z sądów cywilnych.
Pytający sąd wskazuje m.in. na art. 182 konstytucji, w którym jest mowa właśnie o udziale obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Z zarzutami niekonstytucyjności nie zgadza się resort sprawiedliwości. Jego zdaniem nie można mówić o naruszeniu wskazanego przepisu ustawy zasadniczej, gdyż ten wprowadza jedynie wymóg ustawowego określenia kwestii udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Natomiast o tym, jak będzie ten udział wyglądał, ma decydować ustawodawca. „Oznacza to, że wybór modelu udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości także został przekazany ustawodawcy” - pisze Katarzyna Frydrych.
Jednak zarówno zdaniem pytającego sądu, jak i RPO to, że ustawodawca ma pełną swobodę w tej kwestii, nie oznacza, że może wprowadzić przepisy skutkujące tym, że udział czynnika społecznego w postępowaniach sądowych ma jedynie wymiar symboliczny. Jak bowiem podkreśla prof. Marcin Wiącek, wprowadzone ograniczenia powodują prawie całkowite wydrążenie art. 182 konstytucji z treści. ©℗
W rozstrzyganiu jakich spraw biorą udział ławnicy / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe