Jako pełnomocnikowi w omawianej sprawie jest mi niezręcznie ją komentować. Nie powinna jednak przejść niezauważona. Europejski Trybunał Praw Człowieka w decyzji o niedopuszczalności w sprawie Śliwczyński i Szternel p. Polsce nie dostrzegł niestety istoty sprawy, a właściwie się nad nią nie pochylił.
Skarżącymi byli redaktor naczelny i dziennikarz „Wiadomości Wrzesińskich”. Dziennikarz relacjonował proces toczący się przeciwko lokalnemu przedsiębiorcy o molestowanie. Zbierając materiał do artykułu, wystąpił do sądu o zgodę na wgląd do akt i wykorzystanie ich w materiale prasowym. Na wniosku dostał odręcznie napisaną adnotacje „wyrażam zgodę na udostępnienie akt”. Następnie skarżący zostali skazani za przestępstwo z art. 241 par. 2 k.k. polegające na rozpowszechnianiu informacji z rozpraw sądowych prowadzonych z wyłączeniem jawności. Sądy krajowe, skazując dziennikarzy na karę grzywny w wysokości 500 zł, wskazały, że zakaz wykorzystywania akt postępowania ma charakter bezwzględny, o czym doświadczony dziennikarz powinien wiedzieć. Ponadto stwierdziły, że artykuł bazował wyłącznie na aktach sprawy, nie zweryfikowano natomiast informacji u innych źródeł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.