RPO przypomina, że opieka naprzemienna nadal nie jest systemowo uregulowana w przepisach. To istotne zagadnienie zwłaszcza dla rozwodzących się małżonków, którzy mają wspólne dzieci. Teoretycznie mogą się oni porozumieć w taki sposób, że opieka naprzemienna faktycznie będzie realizowana, jednak często silne emocje w sporze nie pozwalają na zawarcie kompromisowych rozwiązań. Dlatego RPO wskazuje, że warto byłoby jednoznacznie uregulować zagadnienie w KRiO – po to, by umożliwić sądom stosowanie tej instytucji np. w momencie orzekania o kontaktach rodziców z dzieckiem. Rzecznik zaznacza jednak, że wcale nie narzucałoby to automatyzmu w orzekaniu, a sędziowie nadal mogliby oceniać każdą sprawę indywidualnie, zwłaszcza z punktu widzenia dobra dziecka. A z kolei systemowo uregulowana opieka naprzemienna mogłaby przyczynić się do łagodzenia sporów między rodzicami. „To właśnie konflikty na tle opieki nad dzieckiem i niemożność osiągnięcia przez rodziców kompromisu są jednymi z głównych powodów przedłużania się postępowań oraz niewykonywania prawomocnych orzeczeń sądowych przez nieakceptujące je strony” – podkreśla RPO.
Zdaniem prof. Marcina Wiącka w przepisach dotyczących opieki najprościej byłoby wskazać, że dziecko będzie mieszkać z danym rodzicem w naprzemiennych, powtarzających się okresach. „Nastąpiłoby wtedy prawne wskazanie pieczy naprzemiennej jako preferowanej formy opieki nad dzieckiem po rozstaniu rodziców, uwzględniającej prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców. Sąd nadal miałby możliwość pozostawienia całości władzy tylko jednemu rodzicowi – tak jak obecnie – «jeśli dobro dziecka za tym przemawia»”– podkreśla rzecznik.