Sprawa trafiła do SA po złożeniu przez stronę apelacji. Skarżący powołał się m.in. na zarzut nieważności postępowania z uwagi na udział w wydaniu zaskarżonego wyroku sędziego, o którego powołanie wnioskowała obecna KRS. Chodziło o Tomasza Kosakowskiego, o którym zrobiło się głośno przy okazji powołania go na urząd sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie. Jak informowała prasa, Kosakowski – zanim dostał nominację do olsztyńskiego sądu – był adwokatem oraz członkiem Prawa i Sprawiedliwości, a z legitymacją partyjną pożegnał się dopiero, gdy KRS wskazała go jako kandydata na sędziego. Co więcej, w trakcie trwającego konkursu wpłacił 12,5 tys. zł na fundusz wyborczy partii rządzącej. Okoliczności te zostały podniesione przez apelującą stronę.
Sędzia korzystał z wolności obywatelskich