Na niemal 14 tys. osądzonych w związku z przemocą domową, tylko wobec nieco ponad 500 orzeczono skierowanie na terapię w programach korekcyjno-edukacyjnych. Fundacja Court Watch Polska przeanalizowała 316 spraw sądowych z art. 207 k.k. (znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą) z lat 2018–2020. Wniosek? Są narzędzia w prawie karnym, ale nie wykorzystujemy ich skutecznie w walce z przemocą. – Przemoc w Polsce nie maleje. Jest na stałym, wysokim poziomie – mówi Zofia Branicka, współautorka raportu. Dodaje, że państwo ma narzędzia, które mogłyby to zmienić. Wymiar sprawiedliwości jednak za rzadko po nie sięga.
Grzechy główne systemu to, poza wspomnianym brakiem działania w celu resocjalizacji sprawcy, także niezauważanie dzieci jako ofiar przemocy, przerzucanie odpowiedzialności na osoby pokrzywdzone, jeśli chodzi o wszczęcie postępowania (choć przestępstwo z art. 207 k.k. jest ścigane z urzędu), zamykanie oczu na problem alkoholowy sprawców, a także powtórna wiktymizacja osób szukających pomocy.