16 grudnia 2020 roku Parlament Europejski przyjął mechanizm pieniądze za praworządność. Na wniosek Komisji Europejskiej, Rada może zawiesić płatności z budżetu UE jeśli uzna, że doszło do naruszeń zasady państwa prawnego w państwie członkowskim. Węgry i Polska zaskarżyły tę decyzję argumentując brak podstawy prawnej dla takiego rozwiązania lub niewłaściwą podstawę prawną i niezgodność z art. 7 TUE oraz naruszenie zasady pewności prawa.

W odpowiedzi na te zarzuty rzecznik generalny TSUE Manuel Campos Sánchez-Bordona zaproponował, by skargi Polski i Węgier oddalić. Jak argumentuje, celem mechanizmu "pieniądze za praworządność" nie jest ochrona państwa prawnego za pomocą mechanizmu sankcyjnego podobnego do mechanizmu art. 7 TUE, a ochrona wartości Unii Europejskiej. Zdaniem rzecznika "poszanowanie zasad państwa prawnego może mieć fundamentalne znaczenie dla należytego funkcjonowania finansów publicznych i prawidłowego wykonania budżetu Unii".

Reklama

Rzecznik podkreślił, że rozporządzenia nie można stosować do każdego naruszenia państwa prawnego, a tylko do takich, które mają bezpośredni związek z wykonywaniem budżetu UE.

Zdaniem rzecznika mechanizm ten jest podobny do innych instrumentów warunkowości finansowej i wykonywania budżetu istniejących w rozmaitych dziedzinach prawa Unii, a nie do mechanizmu art. 7 TUE. Rzecznik zauważa, że pojęcie państwa prawnego jest szerokie, ale "prawodawca Unii jest upoważniony do tego, by je sprecyzować w odniesieniu do konkretnego zakresu przedmiotowego, takiego jak wykonywanie budżetu, w celu ustanowienia mechanizmu warunkowości finansowej". Przypomina jednocześnie, że rozporządzenie zawiera wykaz siedmiu zasad prawnych, które należy brać pod uwagę.

Opinia rzecznika nie jest wiążąca dla TSUE. Unijny trybunał zapozna się z nią przed wydaniem wyroku, ale sędziowie mogą się z nią nie zgodzić.