Skarżąca cierpi na kleptomanię i była już w przeszłosci karana za kradzieże, których dokonuje w sposób kompulsywny. Została skazana przez sąd I instancji na karę 2 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, zobowiązano ją również do podjęcia terapii, która umożliwiłaby jej poradzenie sobie z problemem popychającym ją do łamania prawa. Podczas rozprawy była nieobecna, reprezentował ją pełnomocnik.
Kobieta apelowała. Na jej wniosek (przekazany przez pełnomocnika) wyznaczona pierwotnie rozprawa apelacyjna została odroczona, po czym ponownie wniesiono o zmianę terminu posiedzenia sądu, ze względu na nieobecność skarżącej w kraju – miała ona przebywać w zagranicznej delegacji służbowej. Sąd nie przychylił się jednak tym razem do wniosku i przeprowadził posiedzenie, uchylając wyrok zapadły w I instancji i skazując panią X na 2 tygodnie kary bezwględnego pozbawienia wolności. Sąd argumentował m.in., że musiał brać pod uwagę interes społeczny w kontekście przeprowadzania skutecznych i sprawnych procesów sądowych, jak również to, że postępowanie było już, na wniosek skarżącej, odraczane. Sąd Najwyższy oddalił skargę kobiety.