. Wydaje mi się, że nie. Jeśli czyjeś prawa tu naruszono, to raczej stacji, która nadawała transmisję, a nie dziennikarza, który zrobił fotkę kadru z telewizora.
Klasyczny screenshot to zrzut ekranu: czy to komputerowego, czy ze smartfonu. Równie dobrze można jednak tak określić zdjęcie zrobione telewizorowi. We wszystkich tych sytuacjach chodzi bowiem w gruncie rzeczy o to samo – uwiecznienie tego, co się widzi na monitorze.