Dotyczyła ona powództwa spadkobierców księcia Sapiehy, byłego właściciela zamku i majątku w Krasiczynie na Podkarpaciu, o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Sporna nieruchomość została odebrana rodzinie Sapiehów niedługo po II wojnie światowej, na mocy dekretu PKWN o reformie rolnej. Po nacjonalizacji majątek wraz z zabytkowym zamkiem przejął Skarb Państwa, który najpierw utworzył tam technikum leśne, a w latach 70. XX w. przekazał zamek i nieruchomość warszawskiej Fabryce Samochodów Osobowych. Gdy FSO została sprywatyzowana, nieruchomość przekazano Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Zamek nadal istnieje i obecnie znajduje się tam hotel.
W księgach wieczystych od 1947 r. figurowało państwo jako właściciel, jednak później zostało wpisane do księgi prawo użytkowania wieczystego na rzecz FSO. Później prawo to zostało przeniesienie na ARP, ale niedługo potem potomkom Sapiehów udało się unieważnić decyzje nacjonalizacyjne sprzed ponad pół wieku.