Przypomnijmy: W środę 14 lipca 2021 r. TSUE, na chwilę przed wyrokiem rodzimego trybunału, wydał kolejne zabezpieczenie, na mocy którego zawiesił m.in. działanie kontestowanej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Jeszcze tego samego dnia TK orzekł zaś, że tego typu środki tymczasowe są niezgodne z polską konstytucją. "Unia Europejska nie może zastępować państw członkowskich w tworzeniu regulacji dotyczących ustroju sądów i gwarancji niezawisłości sędziów" – uzasadniał rozstrzygnięcie sędzia sprawozdawca Bartłomiej Sochański.

Następnego dnia (15 lipca) TSUE stwierdził, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów jest niezgodny z prawem UE, a Izba Dyscyplinarna „nie daje w pełni rękojmi niezawisłości i bezstronności, a w szczególności nie jest chroniona przed bezpośrednimi lub pośrednimi wpływami polskiej władzy ustawodawczej i wykonawczej”.

Reklama

W praktyce powinno oznaczać to zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej i zmianę prawa tak, aby nie naruszało regulacji UE (np. poprzez likwidację ID SN). Jak wskazywał na naszych łamach prof. Mariusz Bidziński „w przypadku niezastosowania się do orzeczenia czekają nas różne sankcje, z czego ta finansowa jest najmniej dotkliwa”.

Reklama

Ostateczne rozstrzygnięcie TSUE, ani widmo kar nie wpłynęło jednak na powstrzymanie się ID SN od działalności. Oliwy do ognia dolała w piątek (16 lipca) I Prezes SN Małgorzata Manowska, która uchyliła zarządzenie z 5 maja 2020 r. ws. zawieszenia działań Izby Dyscyplinarnej. Zgodnie z nim wstrzymano przekazywanie spraw dotyczących postępowań dyscyplinarnych sędziów.

W praktyce oznacza to, że ID SN może działać już bez żadnych ograniczeń. I skrupulatnie z tego skorzystano, bo na dzisiaj wyznaczone zostało posiedzenie niejawne, na którym ma zapaść decyzja o uchyleniu immunitetu sędziemu wojskowemu Piotrowi Raczkowskiemu. Sprawie przewodniczy sędzia Adam Tomczyński.

AKTUALIZACJA 19 lipca: Izba Dyscyplinarna SN odroczyła sprawę uchylenia immunitetu sędziego

Tło sprawy

Sędzia Piotr Raczkowski jest byłym wiceprzewodniczącym poprzedniej (przed zmianami wprowadzonymi przez Prawo i Sprawiedliwość) Krajowej Rady Sądownictwa i byłym prezesem Wojskowego Sądu Garnizonowego w Warszawie.

Prokuratura zarzuca mu przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków z art. 231 par. Kodeksu karnego. Miało ono polegać na tym, że jesienią 2016 r. sędzia Raczkowski zniósł klauzulę tajności z części akt sprawy szpiegowskiej z lat 90. Zdaniem prokuratury w aktach były dokumenty wytworzone przez ówczesny Urząd Ochrony Państwa, wobec czego obwiniony nie mógł znieść klauzuli samodzielnie, bez wcześniejszej zgody Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zawiadomienie o rzekomym popełnieniu przez sędziego Raczkowskiego przestępstwa złożyła ABW, potem sprawę przejął Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Zdaniem prokuratury, zmiana klauzuli z "tajne" na "poufne" - bez wymaganej zgody ABW - pozwoliła na to, by z dokumentami zapoznały się osoby nieuprawnione.

Fragmenty odtajnionych akt wykorzystali w książce „Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" dziennikarze Anna Gielewska i Marcin Dzierżanowski.