Wilk: Adwokaci nie lubili jawności [OPINIA]

Bartosz Wilk
30 marca 2021, 09:52 Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prawo do informacji jako narzędzie umożliwiające sprawowanie społecznej kontroli nieustannie mierzy się w Polsce z próbami ograniczania. / ShutterStock

19 marca 2021 r. wybrano nowe władze naczelnych organów adwokatury. Czy zmiany obejmą także podejście do jawności życia publicznego?

Z jednej strony organy adwokatury są podmiotami zobowiązanymi do udostępniania informacji publicznej, z drugiej zaś ogólnokrajowe władze samorządu wyposażone są na mocy konstytucji w kompetencję inicjowania spraw przed Trybunałem Konstytucyjnym – w tym dotyczących jawności. Upływająca kadencja to także dobra sposobność do podsumowania doświadczeń związanych z realizowaniem obowiązków informacyjnych przez organy adwokatury.
W latach 2018 i 2019 Sieć Watchdog przeprowadziła monitoring praktyki określania przez organy adwokatury diet samorządowych (w 2018 r. podobny monitoring objął samorząd radcowski). Zagadnienie interesuje społeczeństwo, ale i samo środowisko prawnicze – jedno z pytań, które kandydatom na prezesa NRA zadała DGP, dotyczyło tej właśnie kwestii (DGP z 16 marca 2021, nr 51 str. B8–B9).
Wyniki monitoringu pokazały zróżnicowanie praktyki określania diet. Przykładem mogą być uposażenia dla dziekanów. Z jednej strony w 2017 r. „najbogatszy” zarobił na funkcji ponad 80 tys. zł. Z drugiej strony – nie zabrakło ORA, w których dziekani pełnili ją społecznie, bez wynagrodzenia. Wiemy to, gdyż okręgowe rady adwokackie w głównej mierze udostępniły dane.
Nie wszyscy adresaci wniosków podzielili to otwarte podejście. Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Rzeszowie o rozpatrzenie wniosku poprosił adw. Sławomira Krzesia – koordynatora NRA do spraw związanych z dostępem do informacji publicznej, który w 2020 r. wygrał wybory na dziekana wrocławskiej palestry. Po kilku dniach otrzymaliśmy odpowiedź, w której w czterech punktach poinformowano nas, że przedmiotem wniosku nie była informacja publiczna.
Koordynator NRA po pierwsze „w pełni podzielił” pogląd wyrażony w wyroku WSA w Szczecinie z 15 października 2015 r. (sygn. akt II SAB/Sz 98/15), że informacja o wysokości diet samorządowych nie stanowi informacji publicznej. Należy jednak podkreślić, że wskazany wyrok został uchylony na mocy wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 grudnia 2017 r. (sygn. akt I OSK 334/16). Sprawa ta zakończyła się wydaniem 8 lutego 2018 r. przez WSA w Szczecinie prawomocnego wyroku (sygn. akt II SAB/Sz 23/18). Potwierdzono w nim, że informacje o wysokości wypłaconych członkom samorządu zawodowego diet stanowią informację publiczną.
Niezależnie od tego, czy odpowiedź ilustrowała brak wiedzy o zapadłym rozstrzygnięciu NSA, czy też taktykę procesową, była dla nas niepokojącym wyrazem podejścia do prawa do informacji przez adwokaturę, która – stosownie do art. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze – powołana jest do współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich. Takim prawem jest prawo do informacji chronione na mocy art. 61 Konstytucji RP.
W kolejnym punkcie poinformowano nas, że „podobny pogląd wyraził minister sprawiedliwości – prokurator generalny RP”. Nie wskazano źródła takiego poglądu. Nie było też całkiem jasne, o pogląd na jaką kwestię chodzi. Jeśli ten „argument z autorytetu” miał nas zbić z pantałyku, to był nieskuteczny.
W trzecim punkcie zarzucono Sieci Watchdog, że nadużywa prawa do informacji. Uznano wniosek za „akcję mającą na celu szykanę organów Adwokatury”. Argumentem na poparcie tej tezy miała być korespondencja prowadzona przez koordynatora ze wskazaną z imienia i nazwiska osobą. W ostatnim, czwartym punkcie poinformowano nas, że żądane przez nas dane nie mogą być przetwarzane ze względu na RODO. Nie rozpisując się o dłużej o niezasadności tego argumentu, pozwolę sobie na komentarz, że sprawa ze skargi na bezczynność nie jest właściwą przestrzenią do oceny zasadności ograniczenia prawa do informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej.
Podobną odpowiedź otrzymaliśmy od samej Naczelnej Rady Adwokackiej. W dwóch opisanych sprawach skierowaliśmy skargi na bezczynność, które zakończyły się dwoma wyrokami uwzględniającymi nasze skargi: wyrokiem WSA w Rzeszowie z 24 czerwca 2019 r. (sygn. akt II SAB/Rz 57/19) oraz wyrokiem WSA w Warszawie z 17 października 2019 r. (sygn. akt II SAB/Wa 213/19). Sądy przyznały, że informacje o dietach samorządowych stanowią informację publiczną. Rozstrzygnięcia nas nie zaskoczyły, gdyż podobne stanowiska sądy administracyjne zajmowały już wcześniej.
Od obydwu wyroków zostały wniesione skargi kasacyjne. W sprawie NRA trzystronicową skargę kasacyjną wniósł koordynator. Argumentację oparto na zarzucie błędnej wykładni art. 61 ust. 1 Konstytucji RP. Choć przepis konstytucyjny wprost wskazuje organy samorządu zawodowego jako podmioty podlegające jawności, to – zdaniem skarżącego – obowiązki informacyjne spoczywają na nich tylko wtedy, gdy kumulatywnie są spełnione następujące warunki: wykonywanie zadań władzy publicznej oraz gospodarowanie mieniem publicznym. W skardze kasacyjnej przekonywano, że przesłanek tych adwokatura nie spełnia.
Opisane sądowe potyczki same z siebie nie są niczym wyjątkowym w praktyce Sieci Watchdog. Wielokrotnie zdarza nam się przez lata prowadzić postępowania. Prawem strony jest wszak prezentowanie swoich racji przez sądem i korzystanie ze środków odwoławczych, którego to prawa nie chcemy organom adwokatury odbierać. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że opisane sprawy wpisują się w szersze podejście samorządu wobec jawności. Nie szukając daleko – w wyroku WSA w Warszawie z 8 stycznia 2021 r. (sygn. akt II SAB/Wa 366/20) stwierdzono bezczynność NRA w przedmiocie udostępnienia sprawozdania z działalności, który to dokument jest przedkładany Prezydentowi RP. Wielokrotnie poruszanym i wciąż systemowo nierozwiązanym problemem jest dostęp do orzeczeń dyscyplinarnych. Podczas wspomnianej debaty w DGP problem z jawnością orzecznictwa dyscyplinarnego dostrzegli startujący w wyborach na prezesa NRA adw. Maciej Gutowski i adw. Joanna Parafianowicz. Nowo wybrany prezes, adw. Przemysław Rosati, uznał zaś system orzecznictwa dyscyplinarnego za transparentny.
Prawo do informacji jako narzędzie umożliwiające sprawowanie społecznej kontroli nieustannie mierzy się w Polsce z próbami ograniczania. Z uwagą obserwujemy, czy kolejne zagrożenie nie nadejdzie ze strony adwokatury. Wszakże w 2016 r. NRA postanowiła o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie zgodności z Konstytucją RP ustawy o dostępie do informacji publicznej. Bardziej bezpośrednie i operacyjne znaczenie będzie miało ukonstytuowanie Prezydium NRA. Zobaczymy także, czy i w tej kadencji zostanie ustanowiony koordynator ds. związanych z dostępem do informacji publicznej, a jeśli tak, to czy zaprezentuje bardziej projawnościowe podejście niż jego poprzednik. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zobacz więcej

Proszę czekać...