Nasza wczorajsza publikacja na temat tego, że Prokuratura Krajowa interesuje się tym, co dzieje się w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, wywołała falę komentarzy. Odniósł się do niej również rzecznik prasowy Aleksander Stępkowski, który zarzucił nam, że w artykule pojawiła się fałszywa teza. Tymczasem nasze doniesienia o tym, że sytuacja w IPiUS SN pozostaje w orbicie zainteresowań PK potwierdzają się. Wszystko natomiast wskazuje na to, że PK nie zwracała się o akta spraw toczących się w tej izbie – jak to napisaliśmy, opierając się na naszych źródłach w SN i odpowiedzi samej prokuratury – a o informacje na temat m.in. sposobu organizacji pracy w IPiUS SN. Pismo zawierające wniosek o ich udzielenie ma być niemal identyczne w treści jak to, które trafiło do prezesa Izby Karnej Michała Laskowskiego wraz z żądaniem przekazania akt postępowań dyscyplinarnych, które toczą się lub toczyły się w tej izbie.
Nasi rozmówcy nie mają wątpliwości, że aktywność PK jest pokłosiem trwającego już od dłuższego czasu i wielokrotnie opisywanego na łamach DGP sporu o akta. Spór ten toczy się między prezesami Izby Karnej i Izby Pracy, a I prezes SN Małgorzatą Manowską i prezesem Izby Dyscyplinarnej Tomaszem Przesławskim. Ci dwaj pierwsi nie widzą bowiem podstaw do zwrotu akt tych postępowań, które trafiły do ich izb w związku z wątpliwościami co do ID SN powstałymi po wydaniu przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowienia zawieszającego tę izbę. Natomiast prezes Manowska i prezes Przesławski uważają, że wszystkie sprawy dyscyplinarne, z wyjątkiem tych dotyczących sędziów, a także inne sprawy, które pozostają zgodnie z ustawą o SN we właściwości ID SN, w tym właśnie te dotyczące statusu sędziego SN, nadal mogą być bez przeszkód prowadzone w tej izbie.