Wstrzymanie wykonania miejscowego studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego gminy przez wojewodę nie jest powodem pozostawienia bez rozpoznania wniosku o lokalizację inwestycji, złożonego na podstawie specustawy mieszkaniowej – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Wstrzymanie wykonania miejscowego studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego gminy przez wojewodę nie jest powodem pozostawienia bez rozpoznania wniosku o lokalizację inwestycji, złożonego na podstawie specustawy mieszkaniowej – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Karol H. złożył w styczniu 2020 r. wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej na nieruchomościach, których był właścicielem, a znajdujących się w mieście B, na podstawie art. 7 ust. 1 ustawy z 5 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 219 ze zm.) – tzw. specustawy mieszkaniowej. Zgodnie z tym przepisem w przypadku zamiaru realizacji inwestycji mieszkaniowej inwestor występuje – za pośrednictwem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta – z wnioskiem o ustalenie lokalizacji inwestycji do właściwej miejscowo rady gminy lub miasta.
Wniosek jednak „utknął” u prezydenta miasta B, który jeszcze w tym samym miesiącu zawiadomił pana H., jako właściciela i inwestora, że jego wniosek nie będzie rozpatrzony. Powodem takiego postępowania były zawirowania związane z miejscowym studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego. Otóż pierwotne studium z 1999 r. utraciło moc, zaś obowiązywanie nowego, wprowadzone uchwałą rady miasta B w 2019 r. zostało z kolei wstrzymane przez wojewodę podlaskiego, który zarządzeniem nadzorczym uznał uchwałę z 2019 r., za nieważną. Białostocki WSA uchylił już w grudniu zarządzenie wojewody, ale orzeczenie to było jeszcze – w chwili składania wniosku – nieprawomocne.
Wprawdzie obydwa studia przewidywały, że teren, na którym znajdowały się działki zgłoszone do inwestycji mieszkaniowej przez Karola H., były przeznaczone właśnie pod taką zabudowę, to jednak prezydent miasta uznał, że w takiej sytuacji, przy zawieszeniu studium zagospodarowania, nie było możliwe spełnienie warunku określonego w art. 7 ust. 7 pkt 12 specustawy mieszkaniowej – tj. wskazanie, że planowana inwestycja nie jest sprzeczna ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (miasta).
Inwestor odpowiedział skargą na bezczynność organu administracji publicznej, ale WSA w Białymstoku ją oddalił. Skuteczna okazała się skarga kasacyjna – Naczelny Sąd Administracyjny nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy.
NSA wskazał, że przepisy specustawy nakładają na inwestora obowiązek sprawdzenia, czy złożony wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej spełnia wymogi wskazane w art. 7 i 8 specustawy, w tym w zakresie tego, czy planowana budowa nie jest sprzeczna ze studium kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Tu rzeczywiście inwestor nie dopełnił tego obowiązku, ale organ – prezydent miasta – był zobowiązany go o tym powiadomić i nakazać uzupełnienie braku we wniosku. I z obowiązku tego nie zwalnia organu nawet to, że nowe studium nie mogło wejść w życie z powodu rozstrzygnięcia nadzorczego wojewody, zwłaszcza że przed datą zawiadomienia inwestora o pozostawieniu sprawy bez rozpoznania zapadł wspomniany wyrok WSA, uchylający rozstrzygnięcie wojewody. Zaś przepisy prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (konkretnie art. 152) stanowią, że w razie uwzględnienia skargi na akt lub czynność nie wywołują one skutków prawnych do chwili uprawomocnienia się wyroku, chyba że sąd postanowi inaczej.
– Tym samym niewezwanie do usunięcia ewentualnego braku formalnego było już nieprawidłowe i prowadziło do błędnych skutków pozostawienia bez rozpoznania – stwierdziła sędzia Małgorzata Miron.
NSA wskazał również, że w skardze zamieszczono wiele innych żądań, poza niezwłocznym załatwieniem sprawy, w tym m.in. umieszczenia wniosku w Biuletynie Informacji Publicznej oraz nałożenie na prezydenta miasta B grzywny. Do tych żądań WSA się nie odniósł i także z tego powodu należy ponownie rozpatrzyć sprawę.©℗

orzecznictwo

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 sierpnia 2020 r., sygn. akt II OSK 1555/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia