Sąd administracyjny rozstrzygnął że stawki za holowanie nie mogą być kształtowane dowolnie, a na pewno w oderwaniu od ustalonego wcześniej schematu wyliczenia faktycznie poniesionych kosztów holowania pojazdu.

Rada Powiatu podjęła pod koniec grudnia 2017 r. uchwałę w sprawie ustalenia na rok 2018 wysokości opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym oraz wysokości kosztów w przypadku odstąpienia od usunięcia pojazdu. W uzasadnieniu duchwały wskazano, że zmiana wysokości obowiązujących dotychczas stawek nastąpiła zgodnie z obwieszczeniem Ministra Finansów z dnia 25 lipca 2017 roku w sprawie ogłoszenia obowiązujących w 2018 roku maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego przechowywania na parkingu strzeżonym.

Uchwała nie spodobała się jednak prokuratorowi rejonowemu, który następnie zakwestionował ją w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie.

Prokurator stwierdził, że regulacja przekracza ustawowe upoważnienie do określenia stawek opłat z tytułu usunięcia pojazdu z drogi oraz jego przechowywania i wnosił o stwierdzenie jej nieważności.

W ocenie skarżącego, analiza regulacji, uzasadnienia jej projektu oraz protokołu z sesji rady powiatu, w zestawieniu z treścią umowy z przedsiębiorcą realizującym na terenie powiatu usługi w zakresie usuwania i przechowywania pojazdów, wskazuje, że powiat ustalając wysokość opłat nie kierował się rzeczywistymi kosztami, pomijając tym samym kryterium ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Stawki ustalono wyłącznie na podstawie Obwieszczenia. Poza tym, podjęcie uchwały nie zostało poprzedzone innymi wyliczeniami pozwalającymi na ustalenie rzeczywistych kosztów usług wskazanych w umowie z przedsiębiorcą. W ostatecznym rozrachunku, stawki kwotowe z uchwały są w rzeczywistości powieleniem stawek maksymalnych wskazanych w Obwieszczeniu. Zdaniem prokuratora, rada powiatu przed jej wydaniem nie poczyniła żadnych ustaleń w zakresie kosztów usuwania pojazdów z drogi i przechowywania ich na parkingach strzeżonych – nie ma o tym wzmianki ani w uzasadnieniu ani w protokole posiedzenia rady. W sprawie doszło do przekroczenia granic swobody regulacyjnej, gdyż organ nie wziął pod uwagę wszystkich wskazanych przez ustawodawcę kryteriów i dlatego zachodzą podstawy do stwierdzenia nieważności przedmiotowej uchwały.

W odpowiedzi na skargę organ wnosił o jej oddalenie. Rada stwierdziła, że umowa była poprzedzona postępowaniem ofertowym, którego celem był wybór podmiotu zapewniającego sprawną realizację zadań w zakresie usuwania pojazdów z dróg. Oferta zawierała wyliczenie kosztów poszczególnych czynności mieszczących się w zakresie, do których jest zobowiązany powiat. Poza tym zdaniem organu, prowadzenie dodatkowych wyliczeń by udowodnić realizm nie mieści się w normie art. 130a ust. 6 ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Rada ustalając wysokość opłat za usuwanie pojazdów i przechowywanie pojazdów miała na uwadze, że powstają dodatkowe koszty – oszacowania, sprzedaży lub zniszczenia pojazdu, koszty związane z ubezpieczeniem OC pojazdów usuniętych z drogi, opłatę za złożenie wniosku do sądu. Zaś przyjęcie innych niż maksymalne stawek oznaczałoby konieczność dofinansowania zadania z innych źródeł.

Z takim rozumowaniem nie zgodził się WSA w Warszawie i 24 stycznia 2018 r. stwierdził nieważność uchwały w całości.

Sąd stwierdził, że stawki przyjmowane w umowie powinny odnosić się do rzeczywistych, rynkowych cen za tego rodzaju usługi. Nie chodzi przy tym o zasięganie opinii biegłych, ale przeprowadzenie analizy rzeczywistych kosztów tego rodzaju usług w danym powiecie. Stawki ustawowe - maksymalne są jednakowe dla całego kraju, ale niewątpliwie koszty usług w danym powiecie są wypadkową wielu elementów.

Zdaniem WSA, organ nie przedstawił argumentacji, iż koszty te kształtują się w wysokości maksymalnych stawek przyjętych przez ustawodawcę.

Wyrok WSA w Warszawie, sygn. VIII SA/Wa 834/18