Budowa i utrzymywanie, a więc ogrzewanie, klimatyzacja, oświetlenie, windy itp., wszystkich nieruchomości - mieszkaniowych i komercyjnych - odpowiadają za ok. 40 proc. światowych emisji. Bez dekarbonizacji sektora nieruchomości, rozumianej jako zmniejszenie emisyjności i poprawa efektywności energetycznej, trudno więc mówić o osiągnięciu globalnych celów ograniczenia wzrostu temperatury o 1,5 st. C powyżej ery przedindustrialnej.
- Uwaga światowej opinii publicznej zwraca się w kierunku kolejnego sektora - rynku nieruchomości - który ma wpływ na realizację globalnych celów ograniczenia emisji - mówi DGP Jakub Frejlich, dyrektor w dziale doradztwa strategicznego JLL, odpowiedzialny m.in. za projektowanie i wdrażanie strategii ESG dla firm. Co z tego wynika? Globalnie, ale i lokalnie w Polsce sektor mieszkaniowy będzie motywowany do obniżania wpływu na klimat poprzez zmiany w przepisach dotyczących efektywności energetycznej dla nowych budynków oraz presję ekonomiczną na lokatorów istniejących obiektów. Będzie coraz większy nacisk na renowację i poprawę efektywności energetycznej.
- Nie da się ograniczać skutków zmian klimatu bez dekarbonizacji budownictwa. Z całą pewnością będzie to się działo, a tempo tych zmian będzie rosło. Dotychczasowe jest niedostateczne - potwierdza w rozmowie z DGP Piotr Jurkiewicz, architekt, wiceprezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów RP. Jego zdaniem działania te sprowadzą się, w dużym uproszczeniu, do trzech elementów. Pierwszy to dążenie do tego, by już w fazie produkcji materiałów i budowy, a nawet w czasie rozbiórki budynku po zakończeniu jego użytkowania emisje były jak najmniejsze. Drugi to efektywność energetyczna w fazie eksploatacji, co oznacza dobre ocieplanie i zużywanie jak najmniej energii, żeby utrzymać w środku komfort. Trzeci element to stosowanie odnawialnych źródeł energii.
Reklama
- Ponieważ budynki wznoszone od nowa stanowią drobny ułamek zasobu budowlanego, kluczowa będzie modernizacja, w tym termomodernizacja, istniejących. Czeka nas fala renowacji - dodaje Piotr Jurkiewicz.
Działania zmniejszające emisyjność budynków komercyjnych to przede wszystkim: ocieplanie, poprawa efektywności systemów wymiany powietrza, instalacja lub wymiana oprogramowania do zarządzania powierzchniami, czyli np. optymalizacja i automatyzacja oświetlenia, klimatyzacji, ogrzewania, wind itp., wymiana okien czy źródeł oświetlenia, instalacja własnych źródeł OZE. Duże znaczenie będzie miało również: zużycie wody, bioróżnorodność (wewnątrz i w otoczeniu budynków), ograniczenie zużycia materiałów (w tym produkcji śmieci), zrównoważony transport oraz gospodarka obiegu zamkniętego.

Reklama
Nieruchomości to aktywa o bardzo długim horyzoncie życia. Jak zauważają analitycy JLL, dla właścicieli i inwestorów kluczowe będzie więc zadbanie o ich „odporność” na ryzyka klimatyczne. W globalnym badaniu przeprowadzonym przez JLL w 2021 r. wśród inwestorów rynku nieruchomości i najemców ze stwierdzeniem „ryzyko klimatyczne jest jednocześnie ryzykiem finansowym” zgodziło się 78 proc. inwestorów i aż 83 proc. najemców.
Każde przedsiębiorstwo jest właścicielem lub wynajmuje powierzchnie biurowe, handlowe lub usługowe. Dlatego z perspektywy strategii przedsiębiorstw coraz większe znaczenie dla przyszłości organizacji ma szereg czynników związanych ze strategią ESG i zrównoważonego rozwoju, które w coraz bardziej istotny sposób wpływają na koszty operacyjne. Przez rosnące ceny energii i innych mediów aktywa komercyjne o zbyt wysokich współczynnikach emisji stają się mniej atrakcyjne z punktu widzenia najemców. To z kolei powoduje ryzyko generowania przez nie mniej stabilnych czynszów najmu w przyszłości.
W ocenie analityków JLL to właśnie rynek nieruchomości komercyjnych jest pierwszym, który doświadczy rosnącej świadomości inwestorów finansowych. Banki obligowane są przez europejski nadzór do uwzględniania ryzyk ESG w procesie decyzji kredytowych, fundusze inwestujące długoterminowo w nieruchomości uwzględniają odporność aktywów również pod kątem ESG, a więc w szczególności ich emisyjności, rosnącej świadomości najemców - którzy sami w swoich strategiach korporacyjnych mają cele ograniczania emisji, a zatem również emisji związanych z wykorzystywanymi nieruchomościami.
Jak przekonują eksperci, zmiany zachodzące na świecie w zakresie trendów klimatycznych i transformacji gospodarek w kierunku zeroemisyjnym są znacznie szybsze niż zmiany regulacyjne. Przedsiębiorstwa, dbając o swoją pozycję konkurencyjną, nie powinny czekać zatem na wejście w życie dopiero kształtujących się przepisów, a jak najszybciej przyjąć i wdrożyć odpowiednią strategię.
OPINIE
Komfort i stan portfela
Paweł Wróbel szef Gate Brussels
Paweł Wróbel szef Gate Brussels / Materiały prasowe
Budynki w UE odpowiadają za ponad 40 proc. zużycia energii i ponad jedną trzecią emisji CO2. Sektor jest rozpoznany jako najbardziej energochłonny i kluczowy dla redukcji emisyjności.
Dlatego obserwujemy falę regulacji, które bezpośrednio dotyczą budynków, tak by zużywały mniej energii i były mniej emisyjne. Dotyczy to obiektów publicznych, komercyjnych i nowych mieszkaniowych. Jednocześnie bardzo duża uwaga zwrócona jest na budynki o najniższym standardzie energetycznym, gdyż tu jest największy potencjał zmian. Przejawia się to w położeniu akcentu na termomodernizację i dekarbonizację źródeł ciepła oraz wsparcie dla OZE. Coraz częściej państwa europejskie wycofują możliwość instalacji źródeł ciepła na paliwa kopalne, w tym gaz, w nowych budynkach.
Już teraz firmy zwracają uwagę na emisyjność materiałów budowlanych stosowanych zarówno w trakcie budowy, jak i renowacji, dlatego że niski ślad węglowy materiałów coraz częściej brany jest pod uwagę w zamówieniach publicznych. Wiąże się też z dostępem do finansowania inwestycji. Sektor budynków jest o tyle ważny, że nie tylko przekłada się na realizację celów klimatycznych, lecz także ma bezpośredni wpływ na komfort, nasze portfele i nasze zdrowie.
ss
Oszczędności na lata
Mariusz Okuń rzeczoznawca budowlany, Polska Izba Inżynierów Budownictwa
Mariusz Okuń rzeczoznawca budowlany, Polska Izba Inżynierów Budownictwa / Materiały prasowe
Zrównoważone budownictwo to nie chwilowa moda, tylko biznes i oszczędności na lata. Przy zakupie samochodu zwracamy uwagę na niskie zużycie paliwa i niskie koszty eksploatacji, ponieważ odczuwamy je w codziennych opłatach. Wzrastające rachunki powodują, że coraz częściej zaczynamy brać pod uwagę ten bardzo ważny czynnik również przy zakupie i eksploatacji nieruchomości.
Należy zastosować podejście holistycznie - zarówno wprowadzając alternatywne źródła energii, jak i maksymalnie zwiększając sprawność konwersji i akumulacji energii, szczególnie po stronie odbiorcy.
Kluczowe znaczenie ma też walka z ubóstwem energetycznym. By była skuteczna, warto obniżać zapotrzebowanie na energię i korzystać z rozwiązań ekologicznych oraz przez cały czas podnosić poziom wiedzy w społeczeństwie.
Kierunek zmian został wytyczony, obecnie należy skoncentrować się na odpowiednich pracach legislacyjnych, by skutecznie zaimplementować konkretne programy. Potrzebujemy systemowego wsparcia dla transformacji budownictwa i transformacji elektroenergetycznej.
ss