Z opisu można wnioskować, że gmina odmówiła przedsiębiorcy podpisania umowy dzierżawy na kolejny okres, argumentując to własną polityką gospodarowania nieruchomościami samorządowymi. Przedsiębiorca uznał jednak, że takie działanie gminy naraziło go na straty ekonomiczne, nie może bowiem osiągać spodziewanych przychodów, a jednocześnie, w jego ocenie, nielegalne jest dobieranie kontrahentów wedle własnego uznania. Przedsiębiorca wysuwa wobec gminy roszczenia o charakterze cywilnoprawnym, mające podstawy w przepisach kodeksu cywilnego.
Reklama

Prawo do dysponowania mieniem

Tytułem wstępu przypomnieć przede wszystkim warto, że jednostka samorządu terytorialnego, czyli np. gmina, dysponuje własnym mieniem, co nie podlega dyskusji, a dodatkowo ma umocowanie normatywne w art. 13 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Z przepisu tego wynika, że z zastrzeżeniem wyjątków wynikających z ustaw nieruchomości mogą być przedmiotem obrotu. W szczególności nieruchomości mogą być przedmiotem sprzedaży, zamiany i zrzeczenia się, oddania w użytkowanie wieczyste, w najem lub dzierżawę, użyczenia, oddania w trwały zarząd, a także mogą być obciążane ograniczonymi prawami rzeczowymi, wnoszone jako wkłady niepieniężne (aporty) do spółek, przekazywane jako wyposażenie tworzonych przedsiębiorstw państwowych oraz jako majątek tworzonych fundacji.

Roszczenia cywilnoprawne

Skoro jednak przedsiębiorca powołuje się na argumenty cywilnoprawne, warto odnieść się do rozwiązań, z których teoretycznie mógłby skorzystać. I tak, jeśli chodzi o roszczenie za (rzekomo) utracone przychody, to na uwagę zasługuje m.in. art. 416 kodeksu cywilnego, z którego wynika, że „osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu”. Niewątpliwie gmina ma status osoby prawnej (podobnie jak inne jednostki samorządu terytorialnego). Dla ustalenia podstaw tej odpowiedzialności konieczne jest jednak wystąpienie trzech kluczowych przesłanek, tj.: szkody, winy oraz związku przyczynowego pomiędzy winą a szkodą. Każdy podmiot występujący z takim roszczeniem musi je wykazać, w tym m.in. przedsiębiorca.
!Gmina ma prawo określić zasady gospodarowania własnym mieniem, w tym decydować o profilu działalności, który będzie preferowany przy dzierżawie miejsc do handlu.
W sytuacji opisanej przez przedsiębiorcę szczególnie pomocne może być stanowisko Sądu Okręgowego w Nowym Sączu zawarte w wyroku z 11 października 2019 r. (sygn. akt I C 229/18). W rozpatrywanej sprawie sąd również oceniał zasadność roszczeń odszkodowawczych wysuwanych przez niedoszłego dzierżawcę, któremu miasto odmówiło z powodu zmiany polityki dzierżawienia terenu miejskiego – dla określonych grup odbiorców wytwarzających samodzielnie rękodzieło. Sąd zwrócił m.in. uwagę, że art. 416 kodeksu cywilnego nie może stanowić podstawy odpowiedzialności gminy. Zaakcentowano, że gmina miała prawo dysponować swoim mieniem. Jak podano w uzasadnieniu: „Ustaliła gradację i sposób wyboru potencjalnych dzierżawców, z naciskiem na to, że miały to być osoby wystawiające i sprzedające własnoręcznie wytwarzane wyroby malarskie, rzeźbiarskie, biżuterię itp.”. Ponadto sąd podkreślił, że przedsiębiorca nie wykazał winy gminy w odrzuceniu jego oferty.

(Nie)zasadność żądań

W przytoczonym wyżej wyroku zaznaczono również, że niezadowolenie z odrzucenia oferty nie może stanowić samo w sobie podstawy do żądania zapłaty z tytułu utraconych dochodów, skoro gmina udowodniła, że sposób rekrutacji przeprowadziła rzetelnie, stosownie do przyjętych przez siebie kryteriów, których jej zdaniem powodowie nie spełnili. Dodano, że nie wykazano, aby gmina faworyzowała pewne podmioty, dyskwalifikując bezpodstawnie inne. Sąd wskazał również, że pomiędzy rzekomą szkodą przedsiębiorcy w postaci utraty możliwości zarobkowania, popadnięcia w trudną sytuację materialną a działaniem gminy nie zachodzi związek przyczynowo-skutkowy. Warto wspomnieć, że w rozpatrywanej sprawie wobec gminy wysuwano także roszczenia o zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych, które sąd również uznał za niezasadne. Jak zaznaczono, trudno w tych okolicznościach odnosić działania gminy do naruszania dóbr osobistych przedsiębiorcy, skoro były oceną wyrażoną w kontekście przeprowadzania konkretnego konkursu ofert, do którego ww. dobrowolnie przystąpił. Finalnie sąd oddalił pozew przedsiębiorcy, a to skutkowało koniecznością zapłaty przez nich kosztów postępowania.

Skarga do rady gminy

W opisanej w pytaniu sytuacji przedsiębiorca nie ma zatem uzasadnionych podstaw, aby występować wobec gminy z roszczeniami o utracone dochody. Gmina ma bowiem prawo określać zasady gospodarowania własnym mieniem, w tym decydować o profilu działalności, który będzie preferowany przy dzierżawie miejsc do handlu. Przedsiębiorca nie może zakwestionować woli gminy, w tym poprzez powództwo sądowe. W tych okolicznościach pozostaje rozważyć skargę w trybie administracyjnym na wójta do rady gminy, o ile faktycznie są ku temu przesłanki. Do skargi uprawnia art. 229 pkt 3 kodeksu postępowania administracyjnego, z którego wynika, że jeżeli przepisy szczególne nie określają innych organów właściwych do rozpatrywania skarg, rada gminy jest organem właściwym do rozpatrzenia skargi dotyczącej zadań lub działalności wójta (burmistrza lub prezydenta miasta) i kierowników gminnych jednostek organizacyjnych, z wyjątkiem spraw określonych w pkt 2. ©℗
Podstawa prawna
• art. 416 ustawy 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1360)
• art. 229 pkt 2 i 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 735; ost.zm. Dz.U. z 2022 r. poz. 1301)
• art. 13 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1899)