– Nadszedł czas na to, żeby zastanowić się nad stabilnym, bezpiecznym i długookresowym sposobem finansowania kredytów hipotecznych – uważa Bogusław Kott, przewodniczący rady nadzorczej, a do niedawna prezes Banku Millennium. Jego zdaniem kilkumiesięczne depozyty, którymi obecnie banki finansują kilkudziesięcioletnie kredyty mieszkaniowe, są niewystarczające.

Rządowy program dopłat „Mieszkanie dla Młodych”, który ruszy od przyszłego roku, powinien spowodować większy popyt na kredyty mieszkaniowe. Na razie, choć kredytobiorcom sprzyjają decyzje Rady Polityki Pieniężnej, banki sprzedają coraz mniej kredytów. Z analiz Open Finance wynika, że od połowy 2012 do połowy 2013 roku banki udzieliły łącznie 172,8 tys. kredytów mieszkaniowych, co jest najsłabszym wynikiem od sześciu lat. Istotny wzrost akcji kredytowej wiązałby się jednak dla banków ze zwiększonym ryzykiem.

– Aktualny stan jest stanem lekko abstrakcyjnym i dość ryzykownym, bowiem kredyty 30-letnie są finansowane depozytami kilkumiesięcznymi – tłumaczy Bogusław Kott. – Przy w miarę stabilnym środowisku to ryzyko można kontrolować, ale jednak to jest poważne ryzyko, więc musi dojść do poważnej debaty w sprawie możliwości emisji różnego rodzaju instrumentów, które będą miały dłuższy okres swojego życia niż krótkoterminowe depozyty.

Reklama

Zwraca przy tym uwagę na prowadzoną między regulatorem, czyli KNF-em a Ministerstwem Finansów debatę dotyczącą finansowania kredytów. Stworzenie nowych, długoterminowych sposobów finansowania kredytów hipotecznych powinno być dla regulatora priorytetem.

– Po okresie dużego zafascynowania kredytami hipotecznymi przed 2008 rokiem nadszedł czas na to, żeby ochłonąć, zreasumować, poprawić instrumentarium, zastanowić się nad stabilnym, bezpiecznym, długookresowym sposobem finansowania tego typu produktów – podkreśla Kott w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Jednocześnie przewiduje, że banki sprostają przyszłorocznemu wyzwaniu, jakim będzie zwiększone zapotrzebowanie na kredyty po uruchomieniu programu „Mieszkanie dla Młodych”.

– Państwo jest odpowiedzialne za programy, zwłaszcza adresowane do ludzi młodych. Częścią wykonawczą tych programów są również banki, więc w zależności od zapotrzebowania banki pewnie swoją ofertę będą dostosowywać – dodaje Bogusław Kott.

"Mieszkanie dla Młodych" ruszy z początkiem 2014 roku. Pomoc ma być udzielna w postaci jednorazowego dofinansowania, które zwiększy wkład własny pożyczkobiorcy. Ze zrealizowanego do końca 2012 roku programu „Rodzina na swoim” w ciągu siedmiu lat skorzystało ponad 175 tysięcy rodzin.