Zima już za pasem, a więc czasu na budowę zimowej nieruchomości zostało za mało. Jeśli ktoś chce jeszcze w tym roku cieszyć się zimową aurą pod własnym dachem w domu ogrzewanym kominkiem, jedynym rozwiązaniem jest zakup nieruchomości już istniejącej. Możliwości jest sporo, tak samo jak duży jest rozstrzał pomiędzy cenami zimowych „drugich domów”.

Niewielu Polaków stać na nieruchomość wakacyjną

Niedawno dziennik The Independent poinformował, że w Wielkiej Brytanii ponad 2,4 miliona obywateli (na ponad 62 mln wszystkich) ma tzw. „drugi dom”, czyli nieruchomość wakacyjną. 1,6 miliona z nich ma taką nieruchomość na terenie Anglii lub Walii. Kolejne 48 tys. wybrało Szkocję lub Irlandię Północną, a niespełna 821 tys. obywateli Wielkiej Brytanii posiada nieruchomość wakacyjną za granicą.

W Polsce aż tak dokładne dane niestety nie są dostępne. Co więcej, szukać ich można w wynikach Narodowego Spisu Powszechnego, a dane płynące z tego przeprowadzonego w 2011 roku nie są jeszcze w pełni opracowane. Trzeba więc posiłkować się danymi za 2002 rok. Zgodnie z nimi „drugich domów” było wtedy w Polsce jedynie 127 484. Można oszacować, że Polacy posiadają 8 razy mniej nieruchomości wakacyjnych niż Brytyjczycy. Biorąc bowiem pod uwagę, że przeciętne gospodarstwo domowe liczy w Wielkiej Brytanii 2,4 osób liczbę „drugich domów” można oszacować na Wyspach na ponad milion sztuk.

Budżet nie musi być milionowy

Wystarczy już budżet rzędu kilkuset tysięcy złotych, aby stać się właścicielem ciekawej nieruchomości, w której można odetchnąć spędzając zimowy urlop, zaprosić rodzinę na Wigilię lub znajomych, aby powitać Nowy Rok. I tak na przykład w odległości 25 kilometrów od Częstochowy, we wsi Borowa, czeka na właściciela skromny drewniany dom z 2000 roku o powierzchni 50 m kw., stojący na ponad 16-arowej działce. Działka znajduje się w lesie, niedaleko hodowli danieli i blisko rekreacyjnego zbiornika wodnego. Jest idealnym miejscem, aby odpocząć obcując z przyrodą.

Kolejną propozycją jest 200-metrowy pięciopokojowy dom w miejscowości Milówka (Beskid Żywiecki). Działka ma powierzchnię 11 arów i sąsiaduje z górskim strumieniem. Do adaptacji wciąż pozostaje strych, co pozwoliłoby właścicielom przyjmować jeszcze więcej gości. Do budynku przynależy garaż, a sama parcela jest ogrodzona. Cena ofertowa to 299 tys. zł. Nowy nabywca powinien jednak zarezerwować też pewną kwotę na remont, bo nieruchomość wymaga odświeżenia.
Osoby, które wolą nowsze budownictwo drewniane, ciekawą ofertę mogą znaleźć całkiem niedaleko wspomnianej wyżej Milówki – w miejscowości Łysina k. Żywca. Tam za 300 tys. zł można zostać właścicielem domu zbudowanego w 2011 roku. Ma on powierzchnię 166 metrów i jest w stanie surowym zamkniętym. Położenie na stoku spowodowało, że pod domem znajduje się spora piwnica, a z okien roztacza się piękny widok na pobliską dolinę i góry. W okolicy znajdują się szlaki turystyczne i wyciągi narciarskie, a odległość od pobliskiego Żywca to około 5 km.

Narty pod własnym dachem

Dla miłośników szusowania ciekawa może być oferta apartamentu w Szczyrku. Położony w centrum miasta dwupoziomowy apartament o powierzchni 80 m kw. został przez właściciela wyceniony na 380 tys. zł. Wykończony w wysokim standardzie znajduje się niedaleko wyciągów narciarskich. Okna tego lokalu wychodzą na cztery strony świata, dzięki czemu można podziwiać atrakcyjne górskie panoramy.

Za niewiele wyższą cenę na nabywców czekają natomiast domy jednorodzinne wybudowane przez dewelopera w pół drogi między Nowym Sączem i Krynicą-Zdrojem. Domy są wycenione na kwotę od 430 do 460 tys. zł. Mają 162 m kw. powierzchni użytkowej i stoją na działkach o powierzchni od 8 do 15 arów. Okolica jest atrakcyjna turystycznie ze względu na górskie krajobrazy, bliskość miast zdrojowych (lecznicze wody mineralne), liczne szlaki turystyczne oraz wyciągi i stoki narciarskie.

Oczywiście trzeba pamiętać, że im lepsza lokalizacja, tym droższe nieruchomości i tak na przykład w modnym Zakopanem ceny nieruchomości należą do jednych z najwyższych w kraju. Przykładowo, na stoku Gubałówki, w odległości 3 km od Krupówek, na nabywcę czeka ponad 100-metrowy wyposażony apartament za prawie 700 tys. zł. Istnieje możliwość dokupienia garażu w cenie 40 tys. zł. Ale już bliżej centrum i niedaleko Wielkiej Krokwi dom o powierzchni 400 m kw. na niewielkiej działce (6 arów) wyceniony został przez właściciela na 5 mln złotych. Dom ten może być wykorzystywany jako 10-pokojowy pensjonat.