Coraz trudniej o powierzchnię do pracy dostępną od ręki. To przede wszystkim efekt wzrostu gospodarczego, przekładającego się na rozwój firm, które zwiększają zatrudnienie. Dlatego dziś wynajmuje się już to, co jest jeszcze w budowie
W ubiegłym roku nadal widoczna była luka podażowa. Dotyczy to szczególnie Warszawy, gdzie oddano do użytku ponad 162 mkw. nowoczesnych biur, o 70 tys. mniej niż w roku poprzednim. Tymczasem aktywność najemców okazała się rekordowa. Wynajęli w sumie 880 tys. mkw. W mniejszych miastach nie jest lepiej. Przybyło w nich w sumie 547 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni, a wynajęte zostało niemal 700 tys. mkw. Taka sytuacja sprawiła, że zasoby dostępnych biur mocno zmalały. Wskaźnik pustostanów spadł do rekordowo niskich poziomów. W stolicy do 7,8 proc. (ale w centrum do 5,8 proc.), w Katowicach i Szczecinie do 6 proc., a w Trójmieście do poniżej 5 proc.

Więcej przestrzeni

– Coraz mniejsza dostępność opcji najmu w istniejących obiektach skłania firmy do rozważenia biurowców w budowie. Dało się to już zauważyć w 2018 r., kiedy to w Warszawie tzw. przednajem wzrósł o 60 proc. do 225 tys. mkw., a w miastach regionalnych o 70 proc. do 213 tys. mkw. – wyjaśnia Mateusz Polkowski, dyrektor działu badań rynku i doradztwa w JLL, firmie monitorującej rynek nieruchomości.
Reklama
Za rosnący popyt zdaniem ekspertów odpowiada wzrost gospodarczy: firmy rozwijają się i potrzebują większej przestrzeni, która będzie odpowiadała potrzebom nowych pracowników.
– Najemcy często są w trakcie rozbudowywania zespołów lub całych departamentów. Do tego dochodzi rywalizacja o talenty, zwłaszcza w większych miastach, oraz rekrutacja w dużych korporacjach – zaznacza Magda Kępka-Gacioch, starszy negocjator w dziale powierzchni biurowych w Cushman & Wakefield.

Reklama
W tym roku deweloperzy zapewnią ok. 800 tys. mkw.
Popytowi sprzyjają też zmiany w firmach. Wiele z nich decyduje się na konsolidację działania, uznając, że rozproszenie w różnych lokalizacjach nie sprzyja biznesowi. Dotyczy to zwłaszcza firm z branży finansowej, które skorzystały z okazji przeniesienia mniejszych biur na jedną, dużo większą powierzchnię.
– Kolejny czynnik to tworzenie zupełnie nowych branż w ramach działania korporacji, jak decyzja o rozwoju centrów usług wspólnych. To też tworzy warunki do kreowania popytu na dodatkową powierzchnię biurową – dodaje przedstawicielka Cushman & Wakefield.
Potrzebują jej również start-upy, które wcześniej wynajmowały powierzchnię coworkingową. – Dziś zatrudniają nawet kilkadziesiąt osób. Poszukując nowej powierzchni, wybierają biurowce, które pozwolą im w przyszłości na ekspansję – podkreśla Artur Sutor, partner w firmie Cresa Polska.
– W przypadku umów najmu o znaczącej skali najlepiej sprawdzają się projekty w budowie, które nie są jeszcze w pełni skomercjalizowane i pozwalają na wynajęcie dużego metrażu przekraczającego niejednokrotnie 10 tys. mkw. W ubiegłym roku zawarto w Warszawie aż dwanaście takich umów, z czego dwie opiewały na ponad 40 tys. mkw. – wyjaśnia Łukasz Dziedzic, starszy analityk w JLL.
Pod względem profilu najemców najbardziej zróżnicowanym rynkiem jest Warszawa. Wysokie zapotrzebowanie na biura jest tu związane z wysoką aktywnością firm z branży finansowej, ubezpieczeniowej, IT oraz usług dla biznesu. Te ostatnie są z kolei głównym motorem rozwoju sektora biurowego na największych rynkach regionalnych, czyli w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu i Katowicach. Otwierają tu swoje oddziały regionalne firmy informatyczne i oferujące usługi dla biznesu. Popyt generują też podmioty z sektora publicznego: próbują przyciągnąć nowe pokolenie pracowników, a także zapewnić nowoczesne warunki pracy obecnej kadrze, choćby przez dostęp do klimatyzacji.

W budowie, a już wynajęte

Wzmożony popyt znajduje odzwierciedlenie w czynszach, które wzrosły o kilka procent w porównaniu do 2018 r.
Zdaniem Mateusza Polkowskiego, Warszawa, która przez ostatnie lata pozostawała w tyle za innymi miastami europejskimi pod kątem tempa wzrostu stawek czynszu, w ubiegłym roku dołączyła do peletonu.
Nadal jednak pod względem cen Polska wypada atrakcyjnie na tle innych krajów w Europie. To też przekonuje wiele firm do lokalizowania swojej siedziby właśnie w naszym kraju.
– Roczny czynsz najmu biura w najlepszych lokalizacjach w Warszawie to około 288 euro za mkw. Dla porównania w Londynie jest to 872 do nawet 1287 euro, w Paryżu – 845 euro, Dublinie – 673 euro. Taniej jest m.in. w Pradze – 270 euro czy Bukareszcie – 216 euro – wylicza dr Bolesław Kołodziejczyk dyrektor w Cresa Polska.
W tym roku deweloperzy zapewnią ok. 800 tys. mkw. biur, z czego 350 tys. w stolicy. Większość z tych budynków jest już wynajęta. ©℗