Mija rok od wejścia w życie specustawy mieszkaniowej. Zdaniem deweloperów przepisy nie działają, a najnowsze korekty, które wejdą w życie już 15 sierpnia, nie poprawią sytuacji. Rząd zapowiada, że ewentualną kolejną nowelę zaproponuje dopiero po przeprowadzeniu badań GUS – a więc najwcześniej za rok.

Dotychczas w całym kraju przyjęto około 20 specuchwał – czyli uchwał na podstawie tzw. specustawy pozwalających na realizację inwestycji mieszkaniowych niezależnie od ustaleń planu miejscowego. Co znamienne – podjęto je głównie w mniejszych miastach. – Aglomeracje takie jak Warszawa czy Gdańsk w zasadzie z góry przyjęły, że nie będzie zgody na tego rodzaju projekty i to w zasadzie niezależnie od tego, co i gdzie oraz na jakiej podstawie ma powstać – wynika z analizy Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Liczby te w ocenie związku i innych przedstawicieli branży budowlanej potwierdzają, że wprowadzona 22 sierpnia ub.r. specustwa (czyli ustawa z 7 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących; Dz.U. poz. 1496 ze zm.) nie działa jak powinna. A więc wcale nie przyspieszyła budowy mieszkań, co było głównym jej założeniem. Bo czy można mówić o sukcesie w zestawieniu jej wyników z 60 tysiącami pozwoleń wydawanych rocznie na budowę? – Udział specuchwał w realizacji nowych inwestycji jest marginalny. Zaledwie 20 projektów w skali Polski to niewiele, biorąc pod uwagę, jak wiele gruntów jest zaniedbanych urbanistycznie z powodu braku planów miejscowych lub przestarzałych zapisów planistycznych. Choćby nawet w samej Warszawie, gdzie nawet w lokalizacjach z pełną infrastrukturą techniczną i społeczną jest olbrzymia liczba terenów niezagospodarowanych. Przykładem są działki po FSO czy w rejonie ul. Bieżuńskiej i Radzymińskiej – mówi Justyna Cymerman, dyrektor działu urbanistyki w firmie Greenfields, która działa w branży nieruchomości. Wtóruje jej Artur Pietraszewski, dyrektor sprzedaży i marketingu Polnordu. – Skala inwestycji realizowanych na podstawie przepisów specustawy faktycznie nie jest duża. To jednak może wynikać też z tego, że regulacja jest nowa i wszystkie strony muszą do niej przywyknąć i nauczyć się poruszania w obrębie jej przepisów – dodaje.