TEZA: Przez niewypłacalność można rozumieć stan majątku dłużnika, który nie wystarcza na pokrycie wierzytelności, a zatem w którym egzekucja nie może zaspokoić wierzyciela.
Sygn. akt I ACa 398/14
Reklama
WYROK SĄDU APELACYJNEGO W BIAŁYMSTOKU

Reklama
z 2 lipca 2015 r.
STAN FAKTYCZNY
Powód wniósł sprawę o zapłatę od pozwanej spółki z o.o. W uzasadnieniu podał, że pozwana zawarła dwie umowy pożyczki z upadłą spółką z o.o., będącą również dłużnikiem powódki. Obie spółki są powiązane kapitałowo i osobowo, upadła była głównym dostarczycielem kapitału do pozwanej. Gdy znalazła się w upadłości likwidacyjnej, pozwana utraciła jedyne źródło finansowania. Powód podał, że spółka jest niewypłacalna, gdyż nie reguluje swoich zobowiązań wobec niego. Zażądał przedterminowej spłaty pożyczek, powołując się m.in. na art. 84 ust. 1 ustawy z 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 233), zgodnie z którym postanowienie umowy, której strona jest upadły, utrudniające osiągnięcie celu upadłościowego, jest bezskuteczne w stosunku do masy upadłości .
Sąd okręgowy uwzględnił powództwo. Ustalił, że upadła i pozwana zawarły dwie umowy pożyczki na łączną kwotę 160 tys. zł. Bilans pozwanej spółki wykazywał stratę. Pozwana zamierzała spłacić pożyczkę za pomocą kredytów, funduszy unijnych i zagranicznych funduszy inwestycyjnych, uzyskanych w przyszłości. Obecnie nie posiada środków własnych, nie opłaca bieżących należności czynszowych, utraciła główne źródło finansowania. Sąd okręgowy wskazał, że obie umowy pożyczek zostały zawarte przez pozwaną znajdującą się w fazie organizacji, tj. po zawarciu umowy spółki, a przed rejestracją w Krajowym Rejestrze Sądowym. Sytuacja pozwanej uległa pogorszeniu. Nie przedstawiła ona żadnych dowodów, że jej kondycja finansowa jest dobra.
Apelację złożyła pozwana.
UZASADNIENIE
Sąd apelacyjny oddalił apelację. Wskazał, że w ustawie nie zdefiniowano pojęcia niewypłacalności, o której mowa w art. 458 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Uważa się to za rozwiązanie pożyteczne, pozostawiające sędziemu swobodę oceny, czy stan ten już istnieje. Przez niewypłacalność można rozumieć stan majątku dłużnika, który nie wystarcza na pokrycie wierzytelności, a zatem w którym egzekucja nie może zaspokoić wierzyciela.
Sąd zauważył, że prezes zarządu pozwanej spółki przyznał, iż firma ma stratę bilansową rzędu kilkunastu tysięcy złotych, nie posiada żadnych własnych dochodów, bo jest spółką inwestycyjną przeznaczoną do wybudowania elektrowni. Strata jest większa co roku, ponieważ spółka ma jedynie wydatki związane z prowadzeniem działalności. Już te okoliczności dowodzą, że nie posiada żadnych środków umożliwiających spłatę wierzytelności, zapewnienia zaś o istnieniu realnej możliwości uzyskania dalszych pożyczek i kredytów w celu realizacji inwestycji należy uznać za gołosłowne. Brak jest dowodów, że planowana przez nią inwestycja ma szanse realizacji.
W ocenie sądu apelacyjnego sąd okręgowy prawidłowo ustalił, że od chwili zawarcia umów pożyczek sytuacja finansowa pozwanej spółki uległa znacznemu pogorszeniu, aż do stanu niewypłacalności. Ponadto doszło do upadłości firmy, która była źródłem finansowania pozwanej spółki. Ta okoliczność wskazuje, że stan niewypłacalności powstał po zawarciu umów pożyczki.