Od października ub.r. oprocentowanie depozytów przedsiębiorstw o zapadalności do jednego miesiąca spadło o 0,5 pkt proc. Odsetki gwarantowane klientom indywidualnym na takich samych lokatach obniżono średnio o 0,2 pkt proc.

Również oprocentowanie depozytów zakładanych na okres od 1 do 3 miesięcy spada szybciej w przypadku klientów firmowych (obniżka o 0,6 pkt proc.) niż indywidualnych (0,5 pkt). Z kolei w przypadku lokat o horyzoncie inwestycyjnym wynoszącym od 3 do 6 miesięcy po raz pierwszy od kilku lat oprocentowanie produktów dla osób fizycznych na dłużej przewyższyło warunki oferowane przedsiębiorcom. Od października do grudnia ub.r. odsetki wypłacane klientom indywidualnym spadły średnio z 5,4 proc. do 5 proc. W tym samym czasie firmy musiały się pogodzić ze spadkiem oprocentowania z 5,2 do 4,5 proc.

Firmy coraz mniej zarabiają w bankach

Firmy coraz mniej zarabiają w bankach

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Specjaliści wyjaśniają, że przyczyn tego zjawiska jest kilka. Zdaniem Tomasza Bursy, analityka Ipopema Securities, jedną z nich jest zmiana wymagań nadzoru. – Lokaty klientów indywidualnych są przez międzynarodowe regulacje cenione bardziej niż depozyty przedsiębiorstw. Te drugie postrzegane są jako mniej stabilne. Stąd dążenie banków do zwiększenia bazy lokat od osób fizycznych – mówi Bursa. Aby zatrzymać ich oszczędności, banki obniżają im odsetki wolniej niż firmom.

Na łagodniejszy spadek średniego oprocentowania lokat dla osób fizycznych wpływ mają także odmienne strategie instytucji w odniesieniu do różnych segmentów rynku. – Depozyty często służą jako sposób na zdobycie klientów indywidualnych. Firm w ten sposób raczej się nie pozyskuje – mówi Magdalena Jaszczak, starszy specjalista w departamencie zarządzania ryzykiem Raiffeisen Polbank. Klienci korporacyjni najczęściej korzystają z usług kilku instytucji. Wolniejszemu spadkowi oprocentowania lokat detalicznych sprzyja też większa konkurencja. – Niektóre banki mają ograniczony dostęp do innych źródeł finansowania, np. pożyczek od spółek matek czy emisji obligacji i są skazane na walkę o lokaty klientów indywidualnych – uważa przedstawicielka Raiffeisen Polbank.

Eksperci podkreślają, że nie można zapominać o tym, że banki mają ostatnio dużo wolnych środków. – W ostatnich miesiącach obserwujemy utrzymującą się nadpłynność w sektorze bankowym – uważa Cezary Raczyński, dyrektor departamentu analiz bankowości korporacyjnej BRE Banku. To dlatego, że nie ma chętnych na kredyty zarówno po stronie firm, jak i osób indywidualnych. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że w ciągu ostatniego kwartału ubiegłego roku wartość kredytów udzielonych przedsiębiorstwom oraz klientom indywidualnym spadła o 5 mld zł. Jednocześnie obie te grupy z obawy przed pogorszeniem sytuacji starają się więcej środków odkładać. W tej sytuacji banki nie oferują zbyt wysokich odsetek za depozyty, bo na nich traciłyby.