– Prowadzimy zaawansowane rozmowy z firmami, które mogą wprowadzić na warszawski parkiet fundusze ETF z ekspozycją na rynek surowców – zapowiada Sebastian Siewiera z działu rozwoju rynku GPW.
Miałyby to być znane na globalnym rynku przedsiębiorstwa finansowe iShares i ETF Securities. Siewiera nie wyklucza, że do końca roku pojawią się pierwsze tego typu fundusze pozwalające obstawiać zarówno spadek, jak i wzrost ceny złota. – Chcemy wykorzystać modę na inwestowanie w złoto do przyciągnięcia inwestorów na GPW – mówi Siewiera.
Fundusze ETF różnią się od tradycyjnych funduszy inwestycyjnych m.in. tym, że są notowane na giełdzie. Przeważnie koszty inwestycji są w ich przypadku o wiele niższe, gdyż mają one wiernie odwzorowywać zmiany cen towarów lub indeksów, a nie zachowywać się lepiej niż rynek. Na GPW w tej chwili notowane są 3 fundusze ETF (na WIG20, DAX i S&P 500). W I kw. br. łączna wartość obrotów tytułami uczestnictwa tych produktów wyniosła 89,59 mln zł i była o 32,8 proc. wyższa niż przed rokiem. Lyxor ETF WIG20 pobiera opłatę za zarządzanie w wysokości 0,45 proc. w skali roku, podczas gdy średnia dla funduszy akcji polskich krajowych TFI to 3,57 proc.