Tuż po ogłoszeniu decyzji Szwajcarskiego Banku Centralnego (SBC) o zaprzestaniu obrony minimalnego kursu wymiany CHF/EUR na poziomie 1,20 CHF kosztował nawet ponad 5 zł, natomiast obecnie na rynku walutowym CHF kosztuje 3,93 zł.

Według szefa banku centralnego, kwestia kredytów hipotecznych w CHF to nie problem budżetu, tylko banków i kredytobiorców. 

"Ostatecznie może się okazać, że raty mogą być nawet niższe niż przed aprecjacją. Kurs franka bardzo się zmienia" - powiedział Belka podczas konferencji prasowej, podkreślając, że taki może być skutek zmian kursu oraz rozwiązań dla kredytobiorców, na które zgadzają się banki.

Jego zdaniem, banki bardzo się tą sytuacją przejęły - jak nigdy przedtem. 

Belka odniósł się także do propozycji dotyczącej przewalutowania kredytów hipotecznych w CHF na PLN.

"To nie jest propozycja Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), tylko (jej szefa) pana Jakubiaka i będzie - jak rozumiem - dopiero dyskutowana. My ją znamy z prezentacji na sejmowej komisji. Trudno jest nam wypowiadać się głębiej na ten temat. Dla NBP najważniejsza jest stabilność systemu bankowego w interesie milionów deponentów" - powiedział szef banku centralnego. 

Każda propozycja z punku widzenia bezpieczeństwa naszych depozytów powinna być rozpatrywana, dodał. 

Jeśli chodzi o sposób przeprowadzenia przewalutowania, to istotne jest, czy straty tych banków dadzą się "rozsmarować" na 20 czy 25 lat, podkreślił Belka. 

Głównym założeniem zaprezentowanej wczoraj przez Jakubiaka propozycji jest zastąpienie wszystkich parametrów kredytów CHF parametrami typowymi dla kredytów PLN w momencie ich udzielenia. 

"Przewalutowanie kredytu CHF na PLN następuje po średnim kursie NBP z dnia przewalutowania, przy jednoczesnym podziale kredytu na dwa kredyty: a) kredyt zabezpieczony hipotecznie, którego wartość na dzień przewalutowania powinna odpowiadać wartości, jaką posiadałby w tym dniu analogiczny kredyt PLN udzielony w tym samym momencie co kredyt CHF, b) kredyt niezabezpieczony hipotecznie, którego wartość w dniu przewalutowania stanowi różnicę pomiędzy wyrażonym w złotych całkowitym stanem zadłużenia z tytułu kredytu CHF ustaloną według średniego kursu NBP z dnia przewalutowania, a stanem zadłużenia z tytułu kredytu zabezpieczonego hipotecznie"- informowała KNF w prezentacji. 

Przedstawiciele KNF mają spotkać się w piątek, 6 lutego, z przedstawicielami banków znacząco zaangażowanych w kredyty we franku szwajcarskim ws. propozycji dotyczącej przewalutowania kredytów.       

Wcześniej banki, które udzielały kredytów hipotecznych w CHF zobowiązały się do wdrożenia propozycji Związku Banków Polskich (ZBP) dotyczących m.in., stosowania ujemnej stawki LIBOR CHF, bezprowizyjnej zamiany waluty kredytu oraz zmniejszenia spreadu walutowego.