statystyki

Klesyk: Będzie okazja, to wejdziemy w bank

autor: Jacek Uryniuk08.12.2014, 08:12; Aktualizacja: 08.12.2014, 08:13
Andrzej Klesyk

Andrzej Klesyk, prezes Zarządu PZU ; fot. Wojtek Górskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

O zamieszaniu wokół polis kapitałowych, strategii lidera polskiego rynku ubezpieczeń na następną kadencję oraz udziale w konsolidacji sektora bankowego mówi w rozmowie z DGP prezes PZU Andrzej Klesyk

Jak pan ocenia poczynania nadzoru oraz towarzystw ubezpieczeniowych w sprawie polis inwestycyjnych?

Są dwie strony tego medalu. Produkt sam w sobie nie jest zły. Natomiast niektóre jego cechy powodują, że staje się on nieatrakcyjny dla klienta, na przykład w momencie, kiedy chce z niego zrezygnować. Część zakładów ubezpieczeń, szczególnie te, które postawiły niemal tylko i wyłącznie na sprzedaż polis inwestycyjnych, wprowadziły drakońskie opłaty za odstąpienie od umowy. Dodatkowo produkt miał bardzo niskie rentowności, rzędu kilku procent w okresie 10 lat. Nic więc dziwnego, że klienci, którzy nie byli w pełni o tych zasadach poinformowani, są zdenerwowani. Nie można przecież mówić, że jest to polisa inwestycyjna, skoro tak naprawdę to polisa co najwyżej z ochroną kapitału. Trzeba powiedzieć wprost – w wielu przypadkach było to nabijanie klienta w butelkę. Na tych praktykach ucierpiał wizerunek całej branży. Wielu z ubezpieczycieli wcale na sprzedaży tego produktu tak wiele nie zarobiło. Zyskali przede wszystkim pośrednicy, którzy te produkty dystrybuowali. Nie dziwię się więc nadzorowi, że zareagował i chce uregulować ten segment rynku. Nie jestem tylko pewien, czy najnowsze pomysły, takie jak możliwość bezkosztowego odstąpienia od wieloletnich umów, idą w dobrym kierunku.

W grudniu PZU ma zamiar zaprezentować strategię na lata 2015–2020. Jakie są jej podstawowe założenia?

Po pierwsze, co oczywiste, ubezpieczenia pozostaną naszym podstawowym biznesem. Dodatkowo będziemy chcieli się rozwijać w segmentach, które znajdują się bezpośrednio w okolicach działalności ubezpieczeniowej. Naturalnym przedłużeniem naszego biznesu jest na przykład zarządzanie aktywami. Już dziś jesteśmy największym w regionie graczem w tym segmencie. Aktywa, którymi zarządzamy w tym momencie, wynoszą ponad 50 mld zł. Mamy na tym polu dużo większe ambicje. Planujemy też mocniej wejść w ochronę zdrowia, ale na chwilę obecną nie od strony ubezpieczeniowej. Chcemy zacząć budować sieć świadczeniodawców, którzy w przyszłości, jeżeli służba zdrowia zostanie otwarta na ubezpieczenia dodatkowe, będą mogli być naszymi partnerami w tej dziedzinie.

Kilka miesięcy temu byliście wymieniani jako potencjalny inwestor w BGŻ. Czy zakup banku wciąż jest w polu zainteresowania PZU?

Teraz mamy około 5–7 mld zł wolnego kapitału. Za te pieniądze nie można kupić żadnego dużego banku. Ale można być jednym z uczestników konsolidacji systemu bankowego w Polsce. Z całą pewnością nie jesteśmy więc zainteresowani posiadaniem i operacyjnym zarządzaniem bankiem. Także z tego względu, że jak dotąd żadnemu ubezpieczycielowi na świecie nie wyszło to na dobre. Jeżeli jednak będzie możliwość zaistnienia jako partner albo jako katalizator czy główny rozgrywający w konsolidacji sektora bankowego w Polsce, to PZU będzie tym zainteresowany. Będziemy to jednak traktować jako inwestycję kapitałową, a nie strategiczną. Uważam, że jesteśmy do tego predestynowani choćby z tego względu, że jesteśmy instytucją z rodzimym kapitałem, regulowaną przez KNF. Podkreślam, że nie interesuje nas zwykły zakup jednego banku. Współwłaścicielem takiej instytucji można przecież zostać, kupując akcje na giełdzie. Natomiast jeżeli się okaże, że z dwóch lub trzech banków można zrobić jeden, dużo większy, jeszcze bardziej efektywny, to z takiej okazji nie zrezygnujemy.

Czyli uważa pan, że dalsza konsolidacja sektora bankowego w Polsce jest nieunikniona?


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane