Masz problem z kredytem we frankach? Banki chętniej sprzedadzą go windykatorom

autor: Marek Chądzyński09.04.2014, 06:38; Aktualizacja: 09.04.2014, 07:53
frank-waluta

W całym „frankowym” portfelu coraz więcej jest kredytów niespłacanych regularnie – w styczniu było ich już 2,7 proc. w porównaniu do niewiele ponad 2 proc. rok wcześniej.źródło: ShutterStock

Wartość „złych” kredytów mieszkaniowych denominowanych w szwajcarskiej walucie to już ok. 3,7 mld zł. Przedstawiciele firm windykacyjnych spodziewają się, że to właśnie kredyty we frankach banki będą sprzedawać w pierwszej kolejności

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • Hm..(2014-04-09 22:40) Zgłoś naruszenie 00

    Sprzedają się lepiej bo są to kredyty z zastawem czyli jest co zabrać i co zlicytować. Gotówkowych tak szybko nie sprzedają. Jak firma windykacyjna zapłaci 10-15% wartości takiego kredytu a sprzeda nieruchomość na licytacji nawet za 50% wartości rynkowej to łatwo sobie policzyć zysk.

    Odpowiedz
  • tpaole(2014-04-09 19:33) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chodzi wcale o interesy silniejszych,tylko o równe traktowanie wszystkich biorących kredyty bez względu na to w jakiej walucie.Jeźeli się decyduję na kredyt to zawsze ryzykuję .I albo mam szczęscie albo nie mam.decyzja jest zawsze moja.

    Odpowiedz
  • zmądrzeliście?(2014-04-09 14:34) Zgłoś naruszenie 00

    Rzecz znamienna, premier Orban potrafił zmusić banki do porozumienia w spawie spłaty tamtejszych kredytów frankowych. I porozumienie zawarto, oczywiście z korzyścią dla kredytobiorców. Wmawianą przez lobby bankowe bzdurą jest bowiem to, że w razie sensownego zadbania przez rząd o interesy swoich obywateli-kredytobiorców, banki te zaraz poupadają. Wszystko zależy od tego, czy serio dba się o interesy swego kraju i jego obywateli, czy tylko uprawia się taką propagandę. A faktycznie dba się o interesy silniejszych, jako że z silnymi z reguły opłaca się trzymać. Cóż, pozazdrościć Węgrom Orbana i to z wielu powodów. I co Wy na to lemingi, czyżbyście nie mieli kredytów frankowych? Nic Wam nie mówi przykład węgierski? Wiecie już do czego służy kartka wyborcza?

    Odpowiedz
  • dziadek Franek(2014-04-09 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem sześć prosiątek szło szeregiem.

    Z drugiej strony szło dziewczęcie i o dziwo też na rżnięcie.

    Odpowiedz
  • Alek(2014-04-09 09:37) Zgłoś naruszenie 00

    W normalnym kraju bank zabiera nieruchomosc i z niej windykuje naleznosci. Kredytobiorca pozostaje "czysty".
    No, ale w Polsce bank woli sprzedaz kredyt za 1/3 wartosci, windykator sprzeda nieruchomosc (wlasciciel laduje na bruku bez prawa do lokalu, gdyż prawo do lokalu dotyczy tylko lokatorów gminnych), a były własciciel spłaca kredyt do konca zycia.

    Odpowiedz
  • kredyt frankowy(2014-04-09 09:15) Zgłoś naruszenie 00

    Szacunek dla Węgrów za rozum w dniu wyborów i dla Orbana za troskę o Węgrów,a nie o spekulujące banki

    Odpowiedz
  • real(2014-04-09 09:08) Zgłoś naruszenie 00

    Jakiż to akty prawne regulują działania firm windykacyjnych na terenie RP ?
    Czy aby na pewno to jest zgodne z polskim prawem ? Windykacja - pospolity zwrot,ale co na to prawnicy ?

    Odpowiedz
  • dr(2014-04-09 09:07) Zgłoś naruszenie 00

    to lepiej za 1/3 ceny odsprzedac windykatorowi zobowiazania niz pojsc ludziom na reke i dogadac sie ze splata... calkiem polskie podejscie !!!

    Odpowiedz
  • Frankowicz(2014-04-09 08:51) Zgłoś naruszenie 00

    Nie bardzo rozumiem te placze, lamenty i oskarzenia. Wiekszosc bankow nie bedzie sie bawic w windykacje, bo ryzykowalaby utrate reputacji (juz widze w gazetach te artykuly - "nagranie tel rozmowy windykujacego bankstera" czy inne takie). Na zle kredyty banki zawiazuja nieoprocentowane rezerwy, a skad maja brac takie kwoty? Jakbyscie prowadzili bank to pewnie postepowanie byloby podobne. Zakladac fundusze sekurytyzacyjne i do przetargow! ;-) W Hiszpani banki same probuja uplynniac nieruchomosci i kiepsko im to idzie. Co wiecej nieruchomosci sa ograbiane przez "mafie" / sasiadow, ktorzy wiedza kto jest wlascicielem (bank) i dlaczego jest pustostan.

    Odpowiedz
  • Frankowicz(2014-04-09 08:43) Zgłoś naruszenie 00

    Tylko gdyby bank mial 100% funduszy wlasnych na akcje kredytowa - a NIE ma/mial. Wiec banki musialy zaciagac pozyczki srednio i dlugoterminowe. Wiec Zbychu nie pitol... Kazdy powinien byl wziac tyle na ile go stac... Jesli przeszarzowal to sam sobie winny!

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2014-04-09 08:35) Zgłoś naruszenie 00

    Banki chętne sprzedają "problemowe" kredyty windykatorom - a mogłyby sprzedawać , za podwójną cenę (tych kredytów) , kredytobiorcom , lub innym osobom prywatnym .
    I przypominam : kredyt to towar - a wartość tego towaru , to jego rynkowa cena - więc cena zakupu przez windykatora !!! A żeby było już całkiem jasne - zwłaszcza dla łańcuchowych przebierańców - kwoty żądane przez tzw. windykatorów i komorników są zawyżone od kilkuset do tysiąca i kilkuset % , na podstawie tzw. prawomocnych wyroków , a i to niekoniecznie . I jeszcze przypomnę , że wiekopomne zasługi w złodziejskim mega procederze poniosło tzw. ministerstwo sprawiedliwości , a jakże .

    Odpowiedz
  • To są Świetne Kredyty...dla Banków...(2014-04-09 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    W momencie uruchamiania kredytu...

    Bank skupował Franki średnio po 2zł czyli najtaniej w historii Rzeczpospolitej...

    A teraz sprzedaje średnio po 3,40zl... to dobry Byznes na polskich frajerach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane