Projekt zakłada też, że bank nie będzie mógł wraz z kredytem mieszkaniowym sprzedawać innych produktów, niezwiązanych bezpośrednio z tym kredytem. To cios w rozpowszechniony dziś tzw. cross selling. Zgodnie z proponowanymi regulacjami bank będzie mógł żądać od klienta zakupu wyłącznie produktów, które są z kredytem nierozerwalnie związane, np. ubezpieczenia na życie kredytobiorcy. Ale nawet wtedy klient będzie miał prawo swobodnego wyboru towarzystwa ubezpieczeniowego, w którym taką polisę zakupi.

– Już dziś klienci mogą to robić, ale zazwyczaj warunki finansowe ubezpieczeń wynegocjowane przez bank są lepsze niż te, które wynegocjować może pojedynczy klient – uważa Norbert Jeziołowicz ze Związku Banków Polskich.

Bank nie będzie mógł natomiast uzależniać udzielenia kredytu lub jego ceny od jednoczesnego zakupu przez klienta karty kredytowej czy długoletniego produktu inwestycyjnego.

– Ale wymóg posiadania przez klienta konta w banku kredytującym już da się uzasadnić, bo monitorowanie przepływów finansowych zmniejsza ryzyko kredytowania – uważa ZBP.

Projekt dyrektywy zakłada również możliwość wcześniejszej spłaty zadłużenia w zamian za wynagrodzenie dla banku. Jego wysokość ustalić mają poszczególne kraje. Projekt wprowadza również uregulowania działalności pośredników kredytowych. Firmy takie będą mogły działać na terenie całej Unii Europejskiej na podstawie odpowiedniej licencji. Warunkiem jej otrzymania będzie m.in. posiadanie odpowiedniej reputacji (niekaralność) czy zakup ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej.

– W mojej opinii wpłynie to na podniesienie standardów działania reprezentantów naszej branży i przyczyni się do wyeliminowania z rynku podmiotów nieprzestrzegających reguł. W konsekwencji powinno się to przełożyć na wzrost poziomu obsługi klienta – powiedział nam Andrzej Oślizło, prezes Związku Firm Doradztwa Finansowego.