Zdaniem analityków najmocniej odczuje to na swoich przychodach PKO BP, który jest największym bankiem detalicznym w kraju, obsługującym ponad 7 mln kart. Instytucja ta musi się liczyć ze zmniejszeniem przychodów z interchange na poziomie 100–120 mln zł. Nieco mniejszy ubytek, szacowany na 70–80 mln zł, może dotknąć Pekao. Spadki w wysokości 30–70 mln zł odnotują pozostałe instytucje z krajowej czołówki. Łącznie cały sektor będzie musiał się pogodzić z uszczupleniem wpływów z obsługi transakcji kartami na poziomie 300–400 mln zł.
Specjaliści uważają, że gdyby przychody z tego typu prowizji spadły proporcjonalnie do obniżki stawki interchange, ubytek byłby większy. Ale bankom uda się w pewnym stopniu zrekompensować redukcję prowizji. – Na korzyść instytucji zadziała wzrost liczby i wartości transakcji kartami wynikający z rozwoju rynku – twierdzi Kamil Stolarski, analityk sektora bankowego w Espirito Santo Investment Bank.