Część banków, które zdecydowały się na wycofanie z oferty depozytów antypodatkowych, podnosi oprocentowanie tradycyjnych lokat. Na taki ruch zdecydowały się m.in. Eurobank czy Raiffeisen. Tak też zrobił Inteligo, który np. podniósł stawkę 2-miesięcznej lokaty z 3,1 proc. do 4,5 proc, a w przypadku 9-miesięcznej jest to 5,3 proc., zamiast 3,35 proc. Dwa inne, czyli FM Bank i Kredyt Bank, które w tym tygodniu zrezygnowały z tego produktu, nie zmieniły stawek. Na razie nie wiadomo, co zrobi Getin Noble Bank, jeden z największych graczy na rynku depozytów antypodatkowych. Za kilka dni wycofa on je ze swojej oferty i na razie nie chce zdradzać, czym teraz będzie kusił klientów.

Podwyżki nie oznaczają jednak, że ceny depozytów będą pięły się mocno w górę. Obecnie maksymalnie płacą one nieco ponad 6 proc. i ten poziom raczej już nie wzrośnie.

– Uważam, że 6 – 6,5 proc. to górna granica tego, co banki będą chciały zapłacić za środki zebrane od klientów – mówi Marcin Zienkiewicz, analityk porównywarki finansowej Comperia.pl.

Możliwe są nawet spadki, zwłaszcza jeśli wyhamuje akcja kredytowa. Wtedy banki nie będą potrzebowały kapitału i mogą nawet obniżyć koszty depozytów. Spadek cen lokat tak naprawdę już trwa.

– W ostatnich dwóch miesiącach na skutek wycofywania z oferty banków lokat z dzienną kapitalizacją odsetek średnie oprocentowanie badanych depozytów spadło o ponad 0,2 pkt proc. – mówi Zienkiewicz. Obecnie w przypadku półrocznego depozytu na 5 tys. zł wynosi ono 4,4 proc.

Dla klientów banków rozstanie z lokatami antypodatkowymi będzie bolesne, bo są one bardziej rentowne od tradycyjnych. Jak wynika z danych Comperii, depozyt z jednodniową kapitalizacją o wartości 3 tys. zł złożony na 3 miesiące w Idea Banku przyniesie 48,6 zł zysku. Lokata tradycyjna o tej samej wartości założona w FM Banku, który obecnie oferuje najlepsze warunki na 3 miesiące, da zarobek o 11 zł mniejszy.

Pieniądze

Pieniądze

źródło: ShutterStock

Jest mało prawdopodobne, aby bankowcy w zamian za lokaty antypodatkowe zaproponowali klientom coś nowego. Zwłaszcza że obecnie większość instytucji finansowych czeka, co zrobi konkurencja, a przede wszystkim – Getin Noble Bank, który na rynku lokat z jednodniową kapitalizacją jest liderem. Eksperci uważają, że klienci chcący oszczędzać w bankach będą mieli do wyboru jeden z dostępnych już produktów.

– Zamiast lokat antypodatkowych nasi klienci mają do wyboru wiele rodzajów depozytów – choćby konta oszczędnościowe, tradycyjne lokaty czy polisolokaty – powiedział Remigiusz Hołdys, dyrektor zarządzający departamentem marketingu w Kredyt Banku.

DGP radzi

Jeśli nie lokaty antypodatkowe, to co?

Szukając produktu oszczędnościowego, który może dawać zarobek nieco wyższy niż tradycyjna lokata, warto przejrzeć ofertę polisolokat. Ma je w ofercie kilka banków, jednak zdaniem analityków nie zapowiada się, że banki będą pracowały nad ich uatrakcyjnieniem. Ich główną zaletą dla klientów jest zwolnienie z podatku dochodowego.

Innym wyjściem może być ulokowanie kapitału w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, które w styczniu przyniosły niezłe zyski. Podmioty akcyjne dały w ubiegłym miesiącu 8 proc. zysku, a – bezpieczniejsze – obligacyjne 3 – 4 proc.

Ci, którzy mają duże oszczędności i chcą żyć z odsetek, mogą zdecydować się na lokatę rentierską, w której wypłata odsetek następuje co miesiąc. W połowie lutego taki produkt do oferty wprowadzi Kredyt Bank.