statystyki

Kopalnie nie płacą po pół roku, firmy czekają

autor: Karolina Baca-Pogorzelska13.10.2016, 07:59; Aktualizacja: 13.10.2016, 08:32
13,92 mld zł wysokość zobowiązań sektora węgla kamiennego na koniec czerwca 2016 r., z czego ponad 10 mld zł ma charakter krótkoterminowy

13,92 mld zł wysokość zobowiązań sektora węgla kamiennego na koniec czerwca 2016 r., z czego ponad 10 mld zł ma charakter krótkoterminowyźródło: ShutterStock

Spółki węglowe mają coraz dłuższe terminy płatności, na czym cierpią ich kontrahenci. Z płynnością zakładów nie jest dobrze.

Najszybciej płaci Bogdanka, najdłużej – Katowicki Holding Węglowy, wynika z oficjalnych deklaracji spółek węglowych. Ich dostawcy twierdzą, że z płatnościami bywa różnie. Nawet wydłużone terminy nie zawsze są dotrzymywane. Na pieniądze trzeba czekać i pół roku.

To odbija się na kondycji finansowej partnerów firm z sektora węgla kamiennego. – Terminy umowne są na 60 dni, a pieniądze dostajemy np. po 150 dniach – potwierdza w rozmowie z DGP przedstawiciel branży okołogórniczej. Jednak partnerzy górnictwa są dość cierpliwi. Wyjścia nie mają, bo wielu z nich kooperuje głównie z zakładami wydobywczymi w Polsce. Ale duzi gracze też niechętnie mówią o problemach we współpracy.

– Upublicznianie informacji na temat dokładnego czasu przekroczenia terminów płatności przez spółki górnicze może rodzić wiele interpretacji ze względu na przyjęcie różnych kryteriów odnoszących się do momentu rozpoczęcia terminu zapłaty oraz warunków przetargów publicznych. Faktem jest, że terminy się wydłużają, natomiast Famur nie jest w tym procesie traktowany inaczej niż inne podmioty na rynku firm zaplecza górniczego – mówi Beata Zawiszowska, wiceprezes Famuru, producenta maszyn górniczych.

– Aktualne zobowiązania spółek górniczych wobec Grupy rozłożone są umiarkowanie równomiernie, z czego większość przypada na Polską Grupę Górniczą, a w następnej kolejności na Katowicki Holding Węglowy. Regulują swoje zobowiązania systematycznie, według ustalonych harmonogramów. Natomiast należności z tytułu umów leasingowych maszyn górniczych regulowane są terminowo – dodaje Zawiszowska.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Hanys(2016-10-13 12:46) Zgłoś naruszenie 31

    A macie tam u Was jakieś US ? żeby nie było jak z Amber Gold.

    Odpowiedz
  • mlotek(2016-10-13 12:57) Zgłoś naruszenie 31

    poszła juz informacja ze firmy okołogórnicze powinny sie mocniej otwierac na rynek zagraniczny oraz szukac swojego miejsca w sektorze innym niz tylko gornictwo

    Odpowiedz
  • głąb(2016-10-13 12:57) Zgłoś naruszenie 31

    KHW zostanie dofianansowana wiec pewnie i z ta kwestiasie uporaja, niestety ale w okresie kiedy ceny wegla szorowały po dnie, nie dało sie uniknąc takich problemów

    Odpowiedz
  • radecki(2016-10-13 12:58) Zgłoś naruszenie 31

    jak dla mnie skonczył sie pewien rozdział, w ktorym mozna było polegac tylko na kopalniach i na nich opierac swoje utrzymanie, dzisiaj gornictwo przechodzi dogłebne zmiany i potrzebuje wielkich ciec w kosztach

    Odpowiedz
  • pajacyna(2016-10-13 12:15) Zgłoś naruszenie 21

    przede wszystkim problem jest z firmami zewnetrznymi, jest ich za duzo plus zbyt wiele osob uwiklanych w zwiazki zawodowe zasiada w ich społkach. jak potem faktura jest przepłacona to nie dziwie sie ze tobi sie problem z plynnoscia

    Odpowiedz
  • czojka(2016-10-13 12:59) Zgłoś naruszenie 10

    KHW powoli staje na nogi ale pewnie odbijac sie beda czkawka niskie ceny z poprzednich miesiecy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie