Nie ma pieniędzy na wypłatę nagrody z okazji Dnia Górnika w Katowickim Holdingu Węglowym – ustalił DGP. Potrzeba na nią ponad 80 mln zł. W razie wstrzymania wypłat związkowcy grożą protestami.
W ubiegłym tygodniu DGP ujawnił, że na koniec tego roku strata KHW na sprzedaży węgla wyniesie 270 mln zł. Strata netto może przekroczyć 300 mln zł. Spółka do końca tego miesiąca powinna przedstawić bankom plan restrukturyzacji, by ostatecznie porozumieć się z instytucjami finansowymi, którym jest winna pieniądze. Musi się to stać przed końcem roku, a w praktyce nawet szybciej, by mogło zostać uruchomione dokapitalizowanie firmy, która bez niego po prostu zbankrutuje. Już dziś KHW przejada pieniądze z opłaconego przedpłatami węgla, który wyjedzie z kopalń dopiero w 2017 r. Stan zobowiązań spółki to ok. 2,5 mld zł.
Resort energii nadzorujący sektor węglowy wciąż powtarza, że do uratowania KHW potrzeba 700 mln zł, ale z naszych informacji wynika, że ta suma aktualna była w sierpniu. Jak ustaliliśmy, w tej chwili potrzeba już ponad 1 mld zł, choć niektóre źródła twierdzą, że nawet 1,3 mld zł. 350 mln zł zadeklarowała Enea, 200 mln zł – Towarzystwo Finansowe Silesia, 150 mln zł – Węglokoks, a więc trzy podmioty zależne od Skarbu Państwa.
Reklama
Tyle że nie są one chętne do wydania kolejnych setek milionów złotych, bo np. TF Silesia czy Węglokoks po prostu ich nie mają. Zadeklarowana przez Węglokoks kwota pomocy w większości już trafiła do Katowickiego Holdingu Węglowego w ramach przedpłat za węgiel. Teraz, by wspomóc górników, spółka musiałby sprzedać jakieś aktywa, np. udziały w katowickim porcie lotniczym Pyrzowice.
KHW do 4 grudnia powinien zapłacić swojej załodze barbórkę – czyli równowartość jednej miesięcznej pensji. W skali całej spółki to ponad 80 mln zł. Kolejny, podobnej wysokości dodatek miałby być zapłacony w lutym. Chodzi o czternastkę, która w innych firmach z branży, borykających się z trudnościami finansowymi, została zawieszona. Za ten rok nie dostaną jej już pracownicy Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej, nadal obowiązuje w Tauronie Wydobycie i Bogdance, które deklarują jej wypłatę w terminie.

Reklama
Zarząd KHW poinformował niedawno stronę społeczną m.in. o zamiarze zawieszenia na trzy lata niektórych świadczeń. Modyfikacja układu zbiorowego pracy, „w tym uproszczenie systemu wynagradzania, powiązanie go z efektami pracy, jak też z sytuacją spółki, stanowią jeden z elementów przyszłej strategii, dostosowującej spółkę do warunków rynkowych” – czytamy w komunikacie. Oznacza to po prostu, że KHW chce na kolejne lata zawiesić wypłatę takich świadczeń, jak m.in. czternastka czy kredkowe, czyli dodatek na szkolną wyprawkę dla dzieci. Strona społeczna na razie nie zgodziła się na te propozycje, potrzebne będą dalsze negocjacje.
Dziennik Gazeta Prawna
– Oczywiście, że trzeba rozmawiać, ale o braku wypłaty tegorocznej barbórki nie może być mowy. Jeśli faktycznie tak się stanie, to bardzo szybko zawiążemy komitety protestacyjne czy strajkowe. Barbórka to część wynagrodzenia. Zresztą minister energii zapewniał, że górnicy powinni być o grudniową nagrodę spokojni – mówi DGP Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.
– Wypłata barbórki jest niezagrożona we wszystkich spółkach. Można więc uspokoić górników – mówił Krzysztof Tchórzewski, minister energii, w wywiadzie dla WNP.pl opublikowanym 14 października. PGG zapłaci barbórkę z kolejnej transzy dokapitalizowania (jego łączna suma to ok. 2,4 mld zł, z czego 1,5 mld zł daje energetyka: PGE, Energa i PGNiG Termika). JSW zgodnie z porozumieniem z 2015 r. barbórkę ma rozłożoną na dwie raty.
– Ciekawe, jak uzasadnimy bankom wypłatę barbórki, skoro mamy problem z obsługą obligacji. Na teraz nie ma pieniędzy ani na barbórkę, ani na czternastkę – mówią DGP źródła zbliżone do KHW.
Holding w 2012 r. wyemitował pięcioletnie obligacje o wartości 1,025 mld zł. 30 września nie zapłacił kolejnej raty, a porozumienie z bankami obligatariuszami okazuje się bardzo trudne, o czym DGP informował jako pierwszy, gdy z podpisaniem wstępnego porozumienia wstrzymywał się francuski BNP Paribas.
Z naszych informacji wynika, że dzisiaj o godz. 15 do KHW przyjedzie minister Krzysztof Tchórzewski, który spotka się tam również ze stroną społeczną. Związki zawodowe liczą także, że wcześniej weźmie udział w obradach wojewódzkiej rady dialogu społecznego, której posiedzenie ma się rozpocząć przed południem, jednak jego obecność tam jest mało prawdopodobna. Tematem będzie przyszłość kopalni Krupiński należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. JSW podjęła decyzję o zakończeniu tam wydobycia w 2017 r. z powodów ekonomicznych. Minister Tchórzewski dał jasno do zrozumienia, że ta decyzja jest ostateczna, jednak strona społeczna chce jeszcze spróbować przekonać go do zmiany zdania.
*Górnicy z KHW, w tym roku barbórki nie będzie
Spółka chce zawiesić wypłatę świadczeń typu czternastka czy kredkowe