Podpisanie umowy pomostowej było koniecznością. Punktem zwrotnym na drodze do realizacji elektrowni jądrowej na Pomorzu będzie dopiero kolejny kontrakt, który określi warunki jej budowy - mówi DGP Adam Rajewski, dyrektor operacyjny w firmie doradczej Nuclear PL.
W poniedziałek Polskie Elektrownie Jądrowe i amerykańskie konsorcjum spółek Westinghouse i Bechtel podpisały umowę pomostową dotyczącą dalszych prac projektowych i przygotowań do budowy elektrowni jądrowej na Pomorzu. To punkt zwrotny?
Z punktu widzenia faktycznej realizacji elektrowni – nie. To była po prostu obiektywna konieczność. Mieliśmy umowę na projektowanie, która wygasała z końcem marca br. Trzeba było podpisać kolejny dokument, więc spółka ze wsparciem Prokuratorii Generalnej usiadła do negocjacji. To zaangażowanie Prokuratorii było faktycznie pozytywnym sygnałem, bo świadczy o zaistnieniu pewnej troski o projekt na poziomie państwa. Natomiast jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o osiągnięciu masy krytycznej, pewności, że projekt zostanie faktycznie zrealizowany.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.