Sejmowa batalia o bon energetyczny przybrała wczoraj na sile. Koalicja zachwalała projekt, a opozycja z niego kpiła. Czy bon energetyczny jest realnym wsparciem najuboższych, czy też "projektem na waciki"? Ile będzie wynosić świadczenie i kto je dostanie?
Rząd wprowadza bon energetyczny
"Wprowadzamy bon energetyczny" – zakomunikowała w poście z 9 maja, zamieszczonym na platformie X Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, wyjaśniając, że jest to "jednorazowe świadczenie pieniężne przeznaczone dla ok. 3,5 mln gospodarstw domowych o niższych dochodach".
💡 Wprowadzamy Bon energetyczny ⤵️
May 9, 2024
✅ To jednorazowe świadczenie pieniężne przeznaczone dla ok. 3,5 mln gospodarstw domowych o niższych dochodach. pic.twitter.com/5PlQ9I0cOI
Bon energetyczny – koalicja chwali, a opozycja kpi
Podczas wtorkowego posiedzenia, jakie odbyło się wyjątkową w Katowicach, rząd przyjął projekt ustawy o czasowym ograniczeniu cen za energię elektryczną, gaz ziemny i ciepło systemowe oraz o bonie energetycznym ustawę o bonie energetycznym. Dwa dni później, 9 maja, w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie wspomnianego wyżej rządowego projektu, po którym nastąpiła emocjonująca dyskusja. Posłowie koalicji przekonywali, że to świadczenie wspierające najuboższych, zaś opozycja kpiła z bonu na potęgę.
Urszula Zielińska, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, przedstawiając w Sejmie projekt, przekonywała, że jest on rozwiązaniem wspierającym najuboższych.
– Wprowadzamy rozwiązanie systemowe – bon energetyczny – dla najbardziej potrzebujących. Ten bon pomoże osobom o niższych dochodach (…) Zakładamy, że to świadczenie obejmie około 3,5 mln gospodarstw domowych w Polsce (…) Dodatkowo proponujemy dodatkowe podwyższenie tego bonu dla gospodarstw używających energii elektrycznej do ogrzewania – powiedziała w Sejmie minister Urszula Zielińska.
Z kolei posłanka Iwona Arent, przedstawiająca stanowisko klubu parlamentarnego PiS, powiedziała, że "właściwie powinniśmy nazwać ten projekt projektem na waciki", a następnie stwierdziła:
– Rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadzał ustawy, które ochraniały konsumentów przed tymi drastycznymi podwyżkami cen prądu. To rząd Mateusza Morawieckiego zamroził ceny energii. Te horrendalne ceny energii. W ten sposób Polaków ochronił przed tymi drastycznymi cenami energii i rachunkami (...) To były realne działania, które realnie chroniły odbiorców przed podwyżkami cen energii. (…) To jest przedłużenie tych rozwiązań i ochrony konsumentów, które wprowadzał rząd Prawa i Sprawiedliwości Mateusza Morawieckiego, więc raczej według tej nowelizacji, wy wprowadzanie oczywiście, ale ograniczoną pomoc w stosunku do tej, jaką wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego. Jeszcze raz powtórzę, no taka pomoc na waciki –– powiedziała w Sejmie posłanka PiS, Iwona Arent.
Ostatecznie Sejm zdecydował o skierowaniu projektu do dalszych prac. Komisja ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych ma przedstawić sprawozdanie do 15 maja 2024 r.
Czym jest bon energetyczny?
Sejmowa batalia dotyczy jednorazowego wsparcia w postaci tzw. bonu energetycznego, wypłacanego po złożeniu wniosku.
– Tytułowy bon energetyczny to świadczenie pieniężne, które ma przysługiwać jednorazowo gospodarstwu domowemu jednoosobowemu, w którym wysokość dochodu za 2023 r. nie przekraczała kwoty 2500 złotych, oraz gospodarstwu domowemu wieloosobowemu, w którym wysokość przeciętnego dochodu za 2023 r. na osobę nie przekraczała kwoty 1700 zł. Warto od razu dodać, że w razie przekroczenia tych kwot będzie on przysługiwał w kwocie niższej, wedle zasady złotówka za złotówkę, a więc każda kwota dochodu powyżej tego pułapu zmniejsza o tę samą kwotę wartość przysługującego świadczenia – wyjaśnia, w rozmowie z Gazetą Prawną, dr Patryk Kuzior, adiunkt w Akademii WSB.
Bon energetyczny – kto i ile dostanie?
Bon energetyczny będzie świadczeniem pieniężnym dla gospodarstw domowych, których dochody:
nie przekraczają 2500 zł na osobę w gospodarstwie jednoosobowym,
nie przekraczają 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym.
Wysokość wsparcia będzie kształtowała się następująco:
w przypadku gospodarstwa jednoosobowego – 300 zł,
w gospodarstwie składającym się z 2 do 3 osób – 400 zł,
w gospodarstwie składającym się z 4 do 5 osób – 500 zł,
gospodarstwie składającym się z co najmniej 6 osób – 600 zł.
Jeśli w gospodarstwie domowym wykorzystywane są źródła ogrzewania zasilane energią elektryczną, to bon energetyczny wzrośnie o 100 proc.
– Wysokość wsparcia w postaci bonu energetycznego zależeć będzie od liczby osób w gospodarstwie domowym. Równocześnie przewidziano, że w razie, gdy głównym źródłem ogrzewania danego gospodarstwa domowego jest zasilane energią elektryczną, wartość wsparcia będzie podwojona – tłumaczy dr Kuzior.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu