Zawieszenie czternastej pensji na lata 2016–2017, odejście ok. 4 tys. ludzi na urlopy górnicze i łączenie kopalń – to najważniejsze punkty porozumienia podpisanego we wtorek w Kompanii Węglowej. Wczoraj wieczorem związkowcy, zarząd Kompanii (KW) i rząd podpisali dokument, który otwiera formalną drogę do stworzenia w przyszłym tygodniu Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Jednak rząd przystał na tak daleko idące ustępstwa, że trudno o pewność, iż wynegocjowane mozolnie oszczędności uratują kopalnie.
Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
Górnicy z KW mają przejść do PGG z takimi samymi wynagrodzeniami jak dotychczas. Nie zmienią się zasady wypłaty „barbórki” oraz deputatu węglowego. Obcięcie czternastki da spółce ponad 200 mln zł w skali roku (jej koszt za 2015 r. przy ok. 34-tys. załodze to 226 mln zł). Odejście z firmy 4 tys. ludzi przełoży się z kolei na roczne oszczędności ok. 300 mln zł z tytułu wypłaty wynagrodzeń (za urlopy górnicze dla pracowników, którym zostały cztery lata i mniej do emerytury, zapłaci państwo na mocy ustawy górniczej).

Reklama
Według informacji przekazanych przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego KW ma obecnie ok. 7 mld zł długów. Pół miliarda oszczędności w skali roku przy założeniu, że energetyka, która ma wesprzeć PGG (Energa, PGE, PGNiG Termika do spółki z Węglokoksem), ma na to 1,5 mld zł – to za mało. Nawet jeśli zadłużenie w bankach zostanie skonwertowane na akcje dla nich (a taki jest plan), zostają jeszcze podwykonawcy usług czy producenci maszyn górniczych. Może się okazać, że porozumienie uderzy głównie właśnie w tych ostatnich.
Światełkiem w tunelu zdaje się być zapis o połączeniu kopalń. Samodzielność zachowają bowiem tylko kopalnie Sośnica i Bolesław Śmiały, a więc najgorsza i najlepsza (patrząc na aktualne wyniki finansowe). Jakie zakłady zostaną połączone? Po pierwsze: Halemba – Pokój – Bielszowice. Po drugie: Piast – Ziemowit. Po trzecie: Chwałowice – Jankowice – Marcel – Rydułtowy.
W porozumieniu napisano, że w wyniku połączenia kopalń powstanie majątek, który może zostać przekazany do Spółki Restrukturyzacji Kopalń – zgodnie z ustawą i unijnym prawem likwidacja kopalń może być dotowana z publicznych pieniędzy do końca 2018 r. (a plan ratunkowy KW musi jeszcze zatwierdzić Bruksela, czego najwcześniej spodziewać się można w wakacje).
Może się okazać, że do SRK trafią ruchy (czyli części kopalń) Pokój czy Rydułtowy. Podobny los może spotkać Sośnicę, która po odłączeniu części Makoszowy nie poprawia wyników. Bolesław Śmiały z kolei może trafić do Tauronu (kopalnia połączona jest taśmociągiem z jego elektrownią Łaziska) – tyle że to byłby ruch trochę spóźniony, bo Tauron ratował już kopalnię Brzeszcze (co odbija się na jego wynikach). To jednak tylko przypuszczenia – porozumienie nie precyzuje bowiem przyszłości kopalń po ich planowanym na lipiec połączeniu. Strony mają rozmawiać o dalszej restrukturyzacji spółki oraz o nowym układzie zbiorowym, który uprości i ujednolici system wynagrodzeń w PGG (nowy układ zbiorowy miałby wejść w życie najpóźniej do 1 stycznia 2018 r.).
Samodzielność zachowają tylko kopalnie Sośnica i Bolesław Śmiały