statystyki

Atomowe inwestycje: najpierw my, potem Czesi

autor: Bartłomiej Mayer04.05.2015, 07:28; Aktualizacja: 04.05.2015, 09:58
CEZ chciałby, aby nowe bloki zaczęły funkcjonować po roku 2030

CEZ chciałby, aby nowe bloki zaczęły funkcjonować po roku 2030źródło: Bloomberg
autor zdjęcia: Vladimir Weiss

CEZ Polska wystartuje w przyszłorocznej, pierwszej aukcji energii z farm wiatrowych

Według założeń pierwsza polska elektrownia atomowa ma ruszyć w 2024 r., jednak jak twierdzą eksperci, najbliższy realny termin to 2027 r. Wciąż nie ma bowiem wybranej lokalizacji, a i procedura przetargowa, i zdobycie wszystkich pozwoleń będą czasochłonne. Czesi wiedzą, gdzie będą stawiać nowe bloki atomowe, a mimo to inwestycję oddadzą później. W dodatku choć ich koncern CEZ wydaje się naturalnym inwestorem dla słowackich elektrowni jądrowych, nie pali się do tego zakupu.

Rok temu CEZ odwołał przetarg na postawienie dwóch bloków w Temelinie, a nowego przetargu wciąż nie ogłosił. – Na pewno nie ogłosimy go w tym roku – deklaruje w rozmowie z DGP Pavel Cyrani, członek zarządu CEZ ds. strategii i handlu.

Rząd w Pradze przygotowuje strategię rozwoju energetyki jądrowej, trwa debata nad założeniami i finansowaniem rozwoju tego sektora. – Gdy strategia zostanie uchwalona, będzie można ponownie dyskutować nad tym, jakiego partnera przy rozbudowie Temelina potrzebujemy – tłumaczy powody wstrzymywania się z rozpisaniem przetargu.

Czy dostawcą technologii dla nowego Temelina może być firma z Rosji? Cyrani jest zdania, że im więcej uczestników weźmie udział w przetargu, tym lepiej, ponieważ dzięki temu CEZ będzie w stanie uzyskać jak najlepszą ofertę. – Jeśli miałby to być przetarg publiczny, rozpisany zgodnie z przepisami ustawy o zamówieniach publicznych, nie będzie możliwe wykluczenie z góry jakiegokolwiek dostawcy technologii – twierdzy menedżer.

CEZ chciałby, aby nowe bloki jądrowe zaczęły funkcjonować po 2030 r., bo wtedy, w związku z odchodzeniem od energetyki opartej na węglu i wyłączeniu bloków najstarszych elektrowni, może się pojawić problem deficytu mocy produkcyjnych w Czechach. Obecnie elektrownie atomowe (Temelin i Dukovany) pokrywają ok. 40 proc. krajowego zużycia prądu u naszych południowych sąsiadów.


Pozostało jeszcze 69% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • StAAbrA(2015-05-04 13:05) Zgłoś naruszenie 00

    Wasalne terytoria zaplanowane są jako wylęgarnia niewolników i składowisko radioaktywnego syfu .
    I poligonu wojskowego na wypadek przyszłej wojenki - w temacie depopulacji i restrukturyzacji mieszkańców
    sąsiadujących części świata .
    A te rządowe głupki , i te sejmowe jełopy , w to wchodzą .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie