Pierwszy prąd z morskich turbin PGE popłynie już za pięć lat, w 2026 r. Jego źródłem będzie Morska Farma Wiatrowa Baltica, realizowana w dwóch etapach Baltica 2 i Baltica 3. Do 2030 roku moc morskich farm wiatrowych PGE wzrośnie do 2,5 GW. Na tym jednak ambicje się nie kończą. Grupa Kapitałowa PGE planuje wybudować na Bałtyku do 2040 r.
morskie farmy wiatrowe o łącznej mocy zainstalowanej co najmniej 3,5 GW. Projekty PGE pozwolą na zaspokojenie potrzeb na energię aż 5,4 mln gospodarstw domowych.

Prąd za pięć lat

Morskie farmy wiatrowe PGE staną na wysokości obszaru między Ustką a Łebą i będą oddalone od linii brzegowej o ponad 25 km. Chociaż na morzu nie mamy do czynienia ustawą odległościową, także w tym przypadku trzeba dbać o przyrodę i przy lokalizacji uwzględniać wymogi środowiskowe. Dlatego PGE podkreśla, że farma będzie oddalona od chronionych obszarów Ławicy Słupskiej.
Wiadomo już także, jak energia zostanie doprowadzona na ląd – farma zostanie przyłączona do przyszłej Stacji Elektroenergetycznej Choczewo w województwie pomorskim, skąd poprzez sieć przesyłową energia elektryczna z Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica trafi do odbiorców w całej Polsce.
Proces przygotowawczy budowy farmy wiatrowej to miesiące żmudnych badań i przygotowań. W 2020 r. PGE zakończyła trwające dwa lata pomiary wiatru na Bałtyku, nawiązała współpracę z Polskim Instytutem Geologicznym – Polskim Instytutem Badawczym, wybrała wykonawcę dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem pozwolenia na budowę przyłącza Baltica 3 oraz studium wykonalności przyłącza dla drugiej morskiej farmy Baltica 2.
W efekcie pod względem przygotowań i procedur Grupa stoi w blokach startowych, aby rozpocząć realizację inwestycji. Są już niezbędne decyzje lokalizacyjne, środowiskowe oraz umowy przyłączeniowe.

Właściwy partner

Morskie farmy to tak duże projekty, że nawet światowi giganci ze znacznie większym doświadczeniem w tej branży zwykle tworzą konsorcja do ich finansowania i realizacji, po to by zminimalizować ryzyko. Dla PGE – podobnie jak innych polskich firm, które się do tego przymierzają – morska energetyka wiatrowa to zupełnie nowa dziedzina i dlatego firma postanowiła skorzystać z doświadczenia partnera z dużą praktyką w branży. W lutym 2021 r. Ørsted i PGE podpisały umowę o utworzeniu joint venture, w którym mają po połowie udziałów, w celu rozwoju, budowy i eksploatacji Morskiej Farmy Wiatrowej Baltica.
Duńska firma to światowy lider offshore – ma na swoim koncie budowę największej obecnie farmy wiatrowej na świecie. PGE nie jest bynajmniej w tym układzie ubogim krewnym – może wnieść swoje bezcenne doświadczenia z lokalnego rynku.
Konsorcjum udało się już uzyskać wsparcie (na mocy tzw. ustawy offshore). W kwietniu Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) przyznał projektowi prawo do pokrycia ujemnego salda (tzw. kontraktu różnicowego) zapewniającego cenę nie wyższą niż 319,60 zł/MWh. Decyzja ta potwierdza, że morska farma wiatrowa Baltica została wybrana do pierwszej fazy ambitnego programu budowy morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Wraz z uzyskaniem prawa do kontraktu różnicowego zatwierdzone zostały plany łańcucha dostaw dla Morskiej Farmy Baltica.

Wsparcie polskich przedsiębiorców

PGE wielokrotnie deklarowała, że przy tym unikalnym projekcie chce zapewnić maksymalny udział polskich firm jako kontrahentów i poddostawców. Grupa PGE opracowała już plan łańcucha dostaw dla Morskiej Farmy Baltica. Zawiera on kluczowe informacje dla potencjalnych kontrahentów, takie jak: najważniejsze parametry inwestycji, planowaną technologię budowy wszystkich elementów instalacji, planowany sposób eksploatacji morskich farm wiatrowych czy harmonogram działań.
Ponadto w dokumentach przedstawiony został opis przewidywanych inicjatyw dotyczących badań i rozwoju oraz innowacyjności oraz opis wszelkich działań, jakie na terytorium naszego kraju zamierza podjąć wytwórca lub przedsiębiorcy należący do Grupy PGE. W miarę postępów Programu Offshore plan łańcucha dostaw będzie aktualizowany i precyzowany w poszczególnych obszarach.
PGE chce umożliwić polskim przedsiębiorstwom uzyskanie niezbędnej wiedzy do startu w przetargach, tak aby mogli złożyć najkorzystniejsze oferty i stać się częścią budowy nowego sektora polskiej gospodarki, jakim jest morska energetyka wiatrowa.