Na jakie inwestycje zostaną przeznaczone pieniądze? Prawie 1100 MW będzie stanowić budowany blok węglowy w Kozienicach – to druga największa inwestycja tego typu w kraju warta 6,3 mld zł. Dodatkowo program obejmuje budowę odnawialnych źródeł energii o mocy ok. 500 MW, m.in. elektrownie wodne. Trzecie źródło to kogeneracja – czyli elektrociepłownie. Tutaj w grę wchodzą akwizycje. Enea prowadzi rozmowy w sprawie nabycia Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Białystok.

– W ubiegłym roku nasze całkowite nakłady inwestycyjne w 2013 r. wyniosły 2,2 mld zł, czyli o 400 mln zł więcej niż w 2012 r. Trwa kluczowa dla nas i dla całej polskiej energetyki inwestycja w Kozienicach, na którą wydaliśmy w 2013 r. prawie 970 mln zł – mówi Dalida Gepfert, wiceprezes zarządu Enea.

Kozienice to obiekt nieustannego monitoringu ze strony Enei, bo w ramach konsorcjum wykonawczego za 42 proc. odpowiada pogrążony w tarapatach Polimex-Mostostal. Ten sam, który na przełomie 2013 i 2014 r. z powodu konfliktu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad wypowiedział trzy umowy na budowę autostrad A1 i A4 oraz drogi S69, w wyniku czego dyrekcja szuka dziś nowych wykonawców i walczy o odszkodowanie.

W Kozienicach na razie nic nie zapowiada kolejnego fiaska. Członek zarządu Enei do spraw inwestycji Paweł Orlof zapewnił, że kontrakt jest realizowany w terminie, a wszystkie dotychczasowe tzw. kamienie milowe zostały dotrzymane.

Rzeczywiście, ukryta w lasach Puszczy Kozienickiej budowa wygląda spektakularnie. W ubiegłym tygodniu pod fundamenty kotła nowego bloku wylano 22 tysiące metrów sześc. betonu. Żeby je dowieźć, 25 ciężarówek kursowało na okrągło przez prawie tydzień. Obok pną się w górę dwa betonowe pylony o wysokości prawie 110 metrów każdy.

Wyniki Enei

Wyniki Enei

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zaawansowanie prac w 2013 r. to prawie 15 proc. Ale inwestor z niepokojem czeka na to, co wydarzy się w tym roku. Bo żeby elektrownię udało się uruchomić w r. 2017, do końca grudnia konieczne jest zaawansowanie prac na poziomie 65 proc. A dokładnie w tym samym czasie Polimex w konsorcjum z Rafako i Mostostalem Warszawa musi zaangażować się w budowę dla PGE bloku w Opolu za 11,5 mld zł.

– Polimeksowi wystarczy zasobów finansowych, kadrowych i sprzętowych do kontynuowania jednocześnie dużych budów w Kozienicach i Opolu – zapewnia Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu.

Eksperci zwracają uwagę, że liderem konsorcjum wykonawczego w Jaworznie jest japoński gigant Hitachi – i to on jest gwarantem powodzenia inwestycji. Prezes Hitachi Europe Klaus Dieter Rennert powiedział ostatnio DGP, że w interesie firmy jest trwałość Polimeksu-Mostostalu. O co chodzi? Jak potwierdziliśmy w Enei, koncern wymusił w kontrakcie z konsorcjum klauzulę, że w razie upadłości Polimeksu-Mostostalu Hitachi musi wziąć odpowiedzialność za cały kontrakt.

Czy Kozienice mogą być dla Polimeksu – największej polskiej spółki budowlanej – szansą na odbicie? Analitycy zwracają uwagę, że wcale nie jest to takie pewne.

– Polimex-Mostostal nadal nie ma uporządkowanej sytuacji płynnościowej – mówi Krzysztof Pado, analityk Domu Maklerskiego BDM. – Restrukturyzacja trwa już bardzo długo, a Polimex funkcjonuje dzięki temu, że wierzyciele w kolejnych aneksach zgadzają się na odroczenie części płatności. Dla płynności Polimeksu-Mostostalu ważne jest teraz to, czy uda mu się pozyskać finansowanie m.in. z kolejnych transakcji sprzedaży aktywów, np. Mostostalu Siedlce, który odpowiada za segment konstrukcji stalowych, lub Torpolu realizującego kontrakty kolejowe – dodaje.

Według aneksu podpisanego przez Polimex w październiku z Pekao, PKO BP, BOŚ, BZ WBK i Bankiem Millennium, data spłaty przez spółkę zadłużenia finansowego została przesunięta na koniec grudnia 2019 r. Po trzech kwartałach 2013 r. Polimex raportował 1,7 mld zł przychodu i 140 mln zł straty netto.

Enea w ubiegłym roku przy przychodach ze sprzedaży na poziomie 9,1 mld zł zarobiła na czysto 715 mln zł.