Polska nie posiada żadnej elektrowni atomowej, choć w jej bliskim sąsiedztwie stoi ich kilkanaście. Taka sytuacja nie zmieni się jeszcze przez co najmniej dekadę. Właśnie wtedy, rząd chce uruchomić pierwszy blok nowej elektrowni.
Reklama

Polska elektrownia atomowa będzie bazowała na technologii zakupionej za granicą. Do momentu jej wybudowania, najważniejszym elementem przygotowań będzie odpowiednie przeszkolenie kadr pracowniczych. Jak zapewnia prezes Państwowej Agencji Atomistyki, Janusz Włodarski, na razie przebiega ono zgodnie z planem. Szkolenia rozpoczęły się już kilka lat temu i na obecną chwilę w ich realizacji nie ma opóźnień.

Pierwsza elektrownia atomowa nie spowoduje dużych zmian w energetyce. Na najbliższe dekady głównym paliwem Polski pozostanie węgiel. Energia jądrowa może stanowić na początku około 10 procent wszystkich zasobów, dodaje pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej, Hanna Trojanowska. Wówczas, znaczenie węgla spadnie, ale nadal będzie on stanowił ponad połowę polskiej energii. Reaktory jądrowe mają jednak stopniowo i sukcesywnie uzupełniać przestarzałą bazę węglową.

Koszt budowy polskiej elektrowni atomowej to około 13 miliardów euro. Jej lokalizacja ma być znana w 2016 roku. Obecnie brane są pod uwagę trzy lokalizacje na Pomorzu.