Do końca czwartego kwartału wydatki na blok o mocy 1000 MW przekroczą 500 mln zł, a w 2013 r. wzrosną o miliard złotych.
Najpotężniejszy blok energetyczny w Polsce pracuje dziś w elektrowni PGE. Uruchomiony w 2011 r. Bełchatów II o mocy 858 MW wkrótce zostanie zdetronizowany. Odrzucenie przez Krajową Izbę Odwoławczą protestu chińskiego konsorcjum otworzyło drogę do podpisania kontraktu na budowę największej węglowej jednostki w kraju o mocy 1000 MW. Blok stanie w elektrowni Kozienice kontrolowanej przez Eneę. Umowa z konsorcjum Hitachi Europe i Polimeksem-Mostostalem warta 6,3 mld zł zostanie zawarta na przełomie sierpnia i września. Realizacja inwestycji ruszy jeszcze w tym roku.
W tym roku inwestycja pochłonie 0,5 mld zł, w 2013 r. - 1 mld zł
– Jeszcze w tym roku na budowę bloku planujemy wydać ok. 500 mln zł. Na całkowite ukończenie inwestycji wykonawca ma 58 miesięcy – mówi DGP Krzysztof Zborowski, prezes Enei Wytwarzanie, która jest inwestorem nowego bloku.
Tegoroczne wydatki to głównie zaliczki dla konsorcjantów. Japończycy odpowiadają za dostarczenie kotła i turbiny, dwóch głównych elementów nowej elektrowni. Polimex-Mostostal bierze na siebie obowiązki związane m.in. z pracami budowlanymi, konstrukcjami stalowymi, orurowaniem i instalacjami elektrycznymi.
Konrad Jaskóła, prezes budowlanego giganta, zastrzega jednak, że w tym roku nie ma co liczyć na spektakularne prace budowlane. – Po podpisaniu umowy siadamy do realizacji projektów wykonawczych – zapowiada szef Polimeksu.
Enea potrzebuje prądu. Produkuje go mniej, niż sprzedaje odbiorcom
Prace na budowie ruszą w przyszłym roku. Jak nieoficjalnie ustalił DGP, nakłady na projekt w 2013 r. wyniosą ponad 1 mld zł.
ikona lupy />
Wyniki Enei w górę / DGP
Jednym z wykonawców jest Polimeks-Mostostal...
W branży budowlanej nie brakuje opinii, że negatywny wpływ na realizację inwestycji może mieć kiepska kondycja finansowa Polimeksu-Mostostalu. Spółka walczy o płynność finansową i właśnie zawarła porozumienie z wierzycielami o odsunięciu płatności o cztery miesiące.
Krzysztof Zborowski zapewnia, że w przypadku gdyby jeden z konsorcjantów nie mógł się wywiązać ze swoich zobowiązań, musi je przejąć drugi.
– Nie mam żadnych trudności z wyobrażeniem sobie sytuacji, w której Hitachi przejmuje obowiązki Polimeksu-Mostostalu. Wierzę jednak, że do tego nie dojdzie – mówi prezes Enei Wytwarzanie.
Ale i Hitachi Europe boryka się z kłopotami związanymi z realizacją projektów na rynku niemieckim, które mogłyby odbić się na projekcie Enei.
Dziś Kozienice są najbardziej zaawansowaną inwestycją spośród wszystkich planowanych w Polsce ośmiu bloków o mocy 900 – 1000 MW. – Realizacja projektu pozwoli spółce na zbilansowanie działalności. Dziś wytwarzamy mniej energii, niż sprzedajemy odbiorcom – podkreśla szef Enei Wytwarzanie. Resztę grupa musi kupować.