statystyki

Niepokój na Pokoju. Jaki los czeka mieszkańców Rudy Śląskiej?

autor: Paulina Nowosielska23.08.2020, 19:00
Rudę Śląską rozgrzewają do czerwoności nie tylko emocje związane z koronawirusem

Rudę Śląską rozgrzewają do czerwoności nie tylko emocje związane z koronawirusemźródło: Dziennik Gazeta Prawna

W Rudzie Śląskiej ludzie przyzwyczaili się do kolejnych programów naprawczych, które niewiele zmieniały. I do groźby zamknięcia kopalni, która teraz może się spełnić.

Ł ukasz Paszek jest na kopalni elektrykiem. Do emerytury zostało mu 17 lat. Zaczynał na Pokoju (dziś Ruch Pokój to część Kopalni Węgla Kamiennego „Ruda”). – Od 2015 r. mówili, że nas likwidują – opowiada. Przekonuje, że ci, którzy mają za sobą 21 lat pracy na dole, liczą teraz na urlopy górnicze, cokolwiek się wydarzy. Od Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) dostaną czteroletni płatny urlop, 75 proc. wypłaty co miesiąc. Do tego świadczenia, wczasy pod gruszą, kredki (czyli na wyprawkę dla dzieci w wieku szkolnym). I tak dotrwają do emerytury. Ale najgorzej mają młodzi. Bo dziś górnicy dzielą się na tych chwilę przed emeryturą i tych, którzy na dole robili dotąd raptem kilka lat. Wszystko przez to, że w latach 90. w zasadzie nikogo nowego do roboty nie brano. Zatrudniać zaczęto znów od 2007 r. To dlatego na Pokoju na 1,5 tys. załogi starych fachur jest góra setka.

– Gdyby ludzie usłyszeli, że Halemba przetrwa z 10 lat, to by odetchnęli. A tak górnicy w głowę zachodzą, co dalej – dodaje Paszek. – Słyszymy, że kraj potrzebuje nowego ładu energetycznego. Jasne, tylko ludzie powinni czuć, że państwo, gospodarz, o nich dba. A tak absurd goni absurd. Zupełnie jak z tą czerwoną strefą dla Rudy Śląskiej.

Rudę Śląską rozgrzewają do czerwoności nie tylko emocje związane z koronawirusem. Mieszkańców tego przeszło 140-tys. górniczego miasta do wrzenia doprowadza plan restrukturyzacji Polskiej Grupy Górniczej, który górnikom miał przedstawić pod koniec lipca minister aktywów państwowych Jacek Sasin. A w nim, jak informowały media, założenia zamknięcia kopalń Ruda i Wujek. Ważna uwaga: KWK „Ruda” to obecnie trzy kopalnie: Bielszowice, Halemba i Pokój. Wszystkie na terenie jednego miasta. Dziś więc ludzie pytają nie tylko, co z kopalnią, lecz także co z miastem.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Askier (2020-08-23 20:46) Zgłoś naruszenie 38

    A co ma być z miastem? Czasy eldorado i dopłacania do górnictwa sko;czyły się. Poczujcie górnicy jak wygląda praca w innych zawodach a nie wam się należy i g mnie interesuje wasza ciężka praca. Każdy w tym bajzlu stara się przeżyć..

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Sebastian(2020-08-24 07:37) Zgłoś naruszenie 10

    Problem w tym, że górnicy zostali zwyczajnie w świecie oszukani przez rządy tzw. "dobrej zmiany". Oczywistym jest, że epoka węgla mija. Węgiel, podobnie jak zaprzęgi konne i maszyny ******* jest sukcesywnie wypierany przez inne technologie. To normalne i naturalne zjawisko, a walka o kopalnie to tylko odwlekanie nieuniknionego. Problem w tym, że nikt nie powiedział górnikom jak a jest prawda tylko mydlono im oczy wmawiając wmawiając naczelną rolę gospodarki węglowej lub strasząc, jak to "inni" zamkną kopalnie z dnia na dzień. Jedno jak i drugie nie jest prawdą. Zamknięcie kopalni potrwa min. kilkanaście lat jak nie dłużej - trzeba to powiedzieć wprost i zaproponować drogę stopniowej restrukturyzacji, zaproponować alternatywę - słowem dać czas i sposób ludziom do oswojenia się ze zmianami. Z drugiej strony dobrze - wierzyli górnicy w bajki to teraz będzie wstrząs!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie