statystyki

Enea mogła się pozbyć nieużywanej linii Polska - Białoruś

autor: Karolina Baca-Pogorzelska26.02.2019, 07:50; Aktualizacja: 26.02.2019, 08:00
Prąd

Jakiś czas temu stało się jasne, że ze względów politycznych Polska nie będzie kupowała prądu z Białorusiźródło: ShutterStock

Dotarliśmy do dokumentów, z których wynika, że poznańska grupa energetyczna miała chętnych na zakup nieużywanej linii energetycznej Polska – Białoruś.

W 2011 r. Enea kupiła za 15,25 mln zł 61 proc. udziałów w spółce Annacond Enterprises (rok temu postawiona w stan likwidacji), dysponującej linią energetyczną, za pomocą której Polska mogłaby sprowadzać prąd z Białorusi.

Prokuratura twierdzi, że transakcja z cypryjskim podmiotem Zelino kontrolowanym przez Wiesława vel Wesleya Michalczyka był wyprowadzeniem pieniędzy ze spółki. Michalczyk to biznesmen zajmujący się m.in. handlem bronią i mający dobre kontakty na szczytach białoruskiej władzy. Według ustaleń CBA linia energetyczna została wcześniej wydzierżawiona do 2025 r. innej firmie, której właścicielem jest ta sama spółka, od której Enea kupiła udziały Annacond (chodzi o firmę HETE).


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie