Kiedyś była taka reklama: „Wszyscy mają mambę, mam i ja”. Skojarzyła mi się ostatnio z górniczymi bojami o wypłatę czternastej pensji, która w spółkach węglowych PGG i JSW jest zawieszona, a w KHW nie.

Jak nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze. To powiedzenie pasuje do górnictwa jak ulał. Dlaczego? Bo choć kopalnie szorują po dnie, ich straty są głębsze niż ich poziomy wydobywcze, większość traci płynność finansową, a niektórzy prezesi zastanawiają się, skąd wziąć pieniądze na wypłaty dla załóg, to górniczym związkom zawodowym włączyła się piosenka Steni Kozłowskiej „Daj, daj, daj, nie odmawiaj, daj; to, co masz najlepszego daj”. Czy ja się dziwię? Ja się niczemu już chyba nie dziwię.

„Czternastka” jest częścią wynagrodzenia. Jeśli więc w Katowickim Holdingu Węglowym nie została zawieszona, a jej wypłata jest częścią umowy o pracę – powinna być wypłacona. Z drugiej jednak strony Holding nie ma już prawie pieniędzy na kolejne wypłaty pensji. Może więc trochę empatii? Chodzi bowiem o ok. 100 mln zł (14 mln zł dwa tygodnie temu powędrowało na konta pracowników KHW, którzy dostali po 1000 zł). Spór zbiorowy, nawet jeśli słuszny, nie poprawi sytuacji KHW. A jeśli dojdzie do eskalacji protestów, problemy mogą być tylko większe.