„Ciemno wszędzie, głucho wszędzie” – to „Dziady”. „Ciemność, widzę ciemność” – to „Seksmisja”. Możliwy blackout – to XXI w. i Polska. Za chwilę może zabraknąć nam prądu.
10 lat temu usłyszałam branżową anegdotę, która trochę mnie ubawiła, jednak dziś przeraża. Skąd mamy prąd? Oczywiście – z gniazdka. W sumie to prawda. Jak byłam mała, to sprawdzałam za telewizorem, gdzie jest pani, która pokazuje pogodę. Więc skąd mamy prąd? Większość z nas umiałaby odpowiedzieć na to pytanie: z węgla. I pewnie od razu by dodała, że mamy go pod dostatkiem. Więc prądu nie zabraknie. Niestety, nie jest dobrze.
A tak naprawdę powoli zaczyna być gorzej niż źle.