statystyki

Emerytura w Szwecji: zwiedzanie, wspinaczka, safari. Seniorzy nie mają czasu na nudę

autor: Katarzyna Molęda24.10.2015, 08:30
Pod koniec jesieni w mediach mówi się o upadkach i o tym, jak ich uniknąć na oblodzonych ulicach. Dobrym sposobem są antypoślizgowe nakładki na buty. W Göteborgu wszyscy mieszkańcy po sześćdziesiątym piątym roku życia dostają je za darmo

Pod koniec jesieni w mediach mówi się o upadkach i o tym, jak ich uniknąć na oblodzonych ulicach. Dobrym sposobem są antypoślizgowe nakładki na buty. W Göteborgu wszyscy mieszkańcy po sześćdziesiątym piątym roku życia dostają je za darmoźródło: ShutterStock

Starszych widzi się tu częściej niż u nas – i wyglądają inaczej niż w Polsce. Daje im się moralne prawo do fajnych ciuchów, do aktywności, do rozrywki.

Na Uniwersytecie w Göteborgu od kilkudziesięciu lat prowadzony jest niezwykły projekt badawczy. Naukowcy – psychiatrzy, psychologowie, neurologowie, neurochemicy, socjolodzy, specjaliści od polityki społecznej, ekonomii i zdrowia publicznego – badają seniorów. Robią to od dawna: pierwszy raz przebadali siedemdziesięciolatków czterdzieści cztery lata temu. Ale dopiero teraz natknęli się na zupełnie nowy problem. Otóż ze współczesnym siedemdziesięciolatkiem bardzo trudno się umówić! Nie można, tak jak kiedyś, zaanonsować się dzień przed i już. Seniorzy mają kalendarze tak zapełnione, że trudno znaleźć wolny termin. Na emeryturze robią to, na co kiedyś nie mieli czasu – czytanie, zwiedzanie, wspinaczka, safari.

W porównaniu ze swoimi rówieśnikami sprzed ponad czterdziestu lat są zdrowsi (tak zdrowi jak ówcześni pięćdziesięciolatkowie), szczęśliwsi w swoich małżeństwach, mniej porządniccy i bardziej towarzyscy. To ostatnie nie dlatego, że rodzi się teraz więcej ekstrawertyków, ale dlatego, że łatwiej jest utrzymywać kontakty – są Facebook, Twitter, Instagram, Skype. Nawet jeśli mieszka się w wioseczce za kołem podbiegunowym, nie trzeba już czekać do Bożego Narodzenia, żeby zobaczyć wnuki ze Sztokholmu – wystarczy włączyć komputer. Szwecja to jeden z najbardziej zinformatyzowanych krajów na świecie, około dziewięćdziesięciu procent mieszkańców korzysta z internetu, seniorzy nieco rzadziej, ale wstydu nie ma: wśród osób w wieku między sześćdziesiątym szóstym a siedemdziesiątym rokiem to osiemdziesiąt procent (na marginesie – zaczyna się tu szybko, prawie połowa dwulatków serfuje po sieci!). Jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało, na internet nigdy nie jest za późno! Dagny zainteresowała się komputerami, gdy miała dziewięćdziesiąt trzy lata. Blogować zaczęła po setce – czyli trzy lata temu. Zajrzałam do jej bloga i zdębiałam. Dagny Carlsson codziennie idzie na spacer, a czasem krótki, a czasem jedzie na dłuższą wycieczkę, a jej przyjaciel robi jej zdjęcia. Każdego dnia nowy wpis i fotografia – trochę z codzienności, trochę ciekawostek naukowych, trochę przemyśleń. Blog odwiedziło ponad sześćset tysięcy osób. Jeśli ktoś chciałby buszować po sieci, ale nie wie jak, może pójść na kurs, na przykład w samopomocowej organizacji Seniornet. Starsze osoby z doświadczeniem pomagają tym, którzy dopiero zaczynają. Albo mają już doświadczenie, ale nowy laptop czy nowy system operacyjny stawiają opór. Do stowarzyszenia należy prawie dziewięć tysięcy ludzi w całej Szwecji, w ciągu ostatniego roku zapisało się ponad tysiąc.

Dzięki dostępności internetu zmniejszyła się przepaść pokoleniowa– zasypały ją nowinki łowione w sieci zarówno przez dziadków, jak i wnuczków, lajki dla tych samych filmików i artykułów i równie durnosłodkie selfie z wakacji. Wspólnych tematów też jest więcej. Ale nie wszyscy starzeją się tak samo, nawet w Szwecji. Z wiekiem różnice rosną, a nie maleją. Praca fizyczna niszczy, to wiemy, ale nie wiedziałam na przykład, że ryzyko demencji większe jest wśród pracowników fizycznych niż umysłowych. Że w dużym mieście starsi są szczuplejsi, sprawniejsi intelektualnie, bardziej samodzielni i śpią lepiej niż ich rówieśnicy z prowincji. Nawet śmierć nie jest sprawiedliwa – wykształceni żyją dłużej. A jak jeszcze mieszkają wśród zieleni i mają dużo kasy, to nawet dużo dłużej. Nie ma tygodnia, żebym nie natknęła się na artykuł o jakimś długowiecznym naukowcu, pisarzu, artyście, który żyje aktywnie i interesująco.

Taki na przykład Harry Mutvei, profesor paleobiologii, pracuje już od sześćdziesięciu pięciu lat i przestać nie zamierza. Codziennie spacerkiem idzie do Muzeum Historii Naturalnej, gdzie z mikroskopem elektronowym i komputerem bada skamieliny. Nie jest bynajmniej żadnym pracoholikiem, pracuje na pół etatu, ma człowiek prawo w wieku dziewięćdziesięciu lat. Nie tak dawno czytałam też o tym, co porabia Kjell Espmark, lat osiemdziesiąt pięć, pisarz, członek Akademii Szwedzkiej. Otóż podróżuje, cieszy się życiem, pisze trzy książki rocznie i mówi o sobie „twórczy mężczyzna w najlepszym wieku”. Twierdzi, że dużo zawdzięcza miłości, która w dojrzałym wieku jest szczególnie dobra. Swoją żonę (która ma siedemdziesiąt siedem lat, informuję, gdyby ktoś przypadkiem pomyślał, że może trzydzieści) poznał jako siedemdziesięcioletni wdowiec, są razem już prawie piętnaście lat. Co ciekawe, Szwedzi – inaczej niż pozostałe nacje – akceptują, kiedy ich starzy samotni rodzice znajdują sobie partnera. Ponad osiemdziesiąt procent dorosłych dzieci cieszy się z tego powodu. Radość trochę maleje, gdy nowy partner rodzica zamieszkuje z nim, a wyparowuje prawie zupełnie, kiedy para się pobiera, bo oznacza to, że w przyszłości dzieci będą musiały podzielić się spadkiem z ojczymem czy macochą. A wracając do Akademii Szwedzkiej, w której Kjell Espmark siedzi na krześle numer szesnaście. Akademia przyznaje literackie Nagrody Nobla i szacowna jest nie tylko ze względu na swoją rolę i swój własny wiek (założona w 1786 roku), ale i ze względu na wiek członków. Dwunastu spośród osiemnastu ma powyżej sześćdziesięciu pięciu lat, a najstarsza członkini, pisarka i tłumaczka Gunnel Vallquist ma dziewięćdziesiąt sześć lat. Zasiadanie w Akademii jest dożywotnie, każda osoba ma swoje krzesło z numerem. Krzeseł jest osiemnaście, a reprezentanci to „Ich Osiemnastu”. Gdy krzesło się zwolni – a powód może być tylko jeden – pozostałych przy życiu siedemnastu reprezentantów w tajnym głosowaniu nominuje brakującego osiemnastego. Nowicjusz nie może więc wybrać numeru krzesła jak zawodnik koszulki: bierze, co dają. Nie może też zrezygnować z funkcji – bo że jej nie przyjmie, nie wchodzi w grę. To zaszczyt i chwała, i władza; Nobla dają, tworzą listę słów szwedzkich, słownik i normę ortograficzną. To dożywotnie związanie może jednak ciążyć – ale jest wyjście. Pisarka Kerstin Ekman (osiemdziesiąt jeden lat), która obraziła się na Akademię za nie dość aktywne działania na rzecz Salmana Rushdiego obłożonego fatwą w 1989 roku, po prostu przestała przychodzić na spotkania Osiemnastu. Ale jej krzesła nikomu przyznać nie można – stoi puste.

Coraz więcej ludzi w Szwecji dożywa późnej starości. Tak późnej, że niektórzy potrzebują pomocy. Moja dziewięćdziesięcioczteroletnia znajoma Anna, która regularnie odwiedza Polskę, po każdym pobycie powtarza: „Jakie to szczęście, że tam nie mieszkam”.

„Ja w Polsce nawet nie mogę jeździć komunikacją, bo nie dam rady wejść nigdzie z moim balkonikiem, a z laseczką nie czuję się pewnie, mam problemy z równowagą. Naprawdę dużo zawdzięczam Szwecji. Życzyłabym ludziom starszym w Polsce, żeby mieli taką opiekę, jak ja tutaj mam. Gdyby było trzeba, to panie przychodzą nawet dziesięć razy w ciągu dnia. Mnie tego nie potrzeba, mnie wystarczy raz w tygodniu, ale możliwości takie są. Za to się płaci, ale sumy są niewielkie”.


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • 7(2015-10-27 12:54) Zgłoś naruszenie 80

    Tak pięknie i wspaniale tam mają i ... to wszystko oddadzą Arabom. Smutne to.

    Odpowiedz
  • gosc(2015-12-14 19:07) Zgłoś naruszenie 62

    a w Polsce emerytki i emeryci -kosciol,cmenterz radio maryja i obrona krzyza tylko nie wiadomo przed kim

    Odpowiedz
  • Kaśka(2017-05-17 23:53) Zgłoś naruszenie 20

    Nisamowita kobieta.. W Polsce emerytura kojarzy się głównie z ,, odstawieniem na boczny tor,, człowiek staje się ,, bezuzyteczny,, A tutaj , widać że kobieta dopiero po 100- ce , zaczyna się rozkręca. Szacun!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane