Przypomnijmy, że obecnie zasadą jest, że emerytura należy się osobom, które osiągnęły 60 lat (kobiety) lub 65 lat (mężczyźni) i mają odpowiedni okres składkowy i nieskładkowy (co najmniej 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet).
Propozycje znajdujące się w Sejmie przewidują odstępstwo od tej zasady. Pierwsza z nich to projekt obywatelski, który trafił do Sejmu 31 września 2021 r. (pod koniec roku został on skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu, podczas którego upadł wniosek o odrzucenie projektu w całości; następnie dalsze prace parlamentarne nad nim ustały). Druga – to inicjatywa prezydencka wniesiona 14 grudnia zeszłego roku (w ogóle nie została skierowana pod obrady Sejmu).
Propozycje te różni przesłanka stażu wymaganego do uzyskania emerytury. Zgodnie z projektem prezydenckim świadczenie byłoby należne kobietom, które wykażą 39-letni okres składkowy i nieskładkowy (w obywatelskim jest mowa o 35 latach), oraz mężczyznom, którzy uzbierają analogicznie 44 lata (w obywatelskim proponuje się 40 lat). W obu inicjatywach nabycie prawa do emerytury stażowej ma być uzależnione od zgromadzenia składek, które pozwolą wypłacić świadczenie w wysokości nie niższej niż emerytura minimalna (obecnie to 1338,44 zł brutto).
Reklama
OPZZ przypomina natomiast o dwóch poselskich projektach, które regulują kwestię emerytur stażowych. Jeden został złożony przez posłów PSL i Kukiz’15 23 stycznia 2020 r. (pod koniec 2020 r. został skierowany do prac w komisji polityki społecznej i rodziny i na tym etapie prace nad nim stanęły), a drugi posłowie Lewicy wnieśli 2 marca 2020 r. (nie otrzymał on nawet numeru druku).
Związek przekonuje, że idea emerytur stażowych cieszy się wysokim poparciem społecznym. Podkreśla, że ludzie starzeją się w sposób indywidualny, co niektórym może utrudniać aktywność zawodową. Sprawność organizmu zależy bowiem od stanu zdrowia oraz rodzaju wykonywanej pracy. OPZZ zaznacza, że emerytury stażowe to ważny element budowania bezpieczeństwa socjalnego pracowników. Osoby z długim stażem będą czuć się bezpiecznie, mając świadomość, że u schyłku kariery zawodowej nie pozostaną bez środków do życia, np. z powodu złego stanu zdrowia.

Reklama
Zdaniem związku, wprowadzenie emerytur stażowych to też korzyści dla FUS i NFZ. Będą one bowiem silnym bodźcem do podejmowania rejestrowanej aktywności zawodowej, co zwiększy wpływy z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
OPZZ apeluje więc do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o niezwłoczne skierowanie pod obrady projektów ustaw w sprawie emerytur stażowych. – Uznajemy za niedopuszczalne wstrzymywanie prac nad tak istotnymi kwestiami – wskazuje związek.
O przyspieszenie prac apelują również posłowie. Tadeusz Tomaszewski (Lewica) – podczas prac (nad innym projektem) w komisji rodziny i polityki społecznej – zwracał uwagę, że piszą do niego i innych parlamentarzystów osoby zainteresowane tego rodzaju świadczeniem, które uważają, że są lekceważone przez posłów.
Nie brakuje też głosów krytycznych wobec emerytur stażowych. Z analiz ZUS wynika, że zwiększą one roczne wydatki FUS na emerytury, zmniejszą wpływy z tytułu składek oraz spowodują obniżenie wysokości wypłacanych świadczeń w porównaniu z tymi, które są przyznawane według obecnych zasad. Pisaliśmy o tym w DGP nr 12/2022 „Emerytury stażowe kosztowne dla systemu i ubezpieczonych”.
Chociaż szansa na dalsze procedowanie projektów poselskich jest raczej niewielka, z informacji DGP wynika, że inicjatywy obywatelska i prezydencka cały czas pozostają w grze. Urszula Rusecka (PiS), przewodnicząca komisji polityki społecznej i rodziny, zleciła już analizę porównawczą dwóch projektów (obywatelskiego i prezydenckiego) oraz pogłębioną analizę skutków finansowych, które mogą wywołać. Według deklaracji posłów PiS – po otrzymaniu wyników prace nad propozycjami w sprawie emerytur stażowych mają być kontynuowane. ©℗