Jak pisaliśmy w DGP, zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł rocznie będzie skutkować tym, że część pracowników, zwłaszcza tych otrzymujących najniższe wynagrodzenie, przestanie płacić podatek dochodowy lub będzie on niższy. Tymczasem jest to główne źródło zasilania ZFRON, bo pracodawcy zobowiązani do jego prowadzenia, zamiast odprowadzać miesięczne zaliczki podatkowe do fiskusa, dzielą je w ten sposób, że 60 proc. trafia właśnie na ZFRON, a 40 proc. do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
Jak wskazują organizacje pracodawców w swoim stanowisku, utrata tych pieniędzy radykalnie ograniczy możliwość finansowania zadań związanych z rehabilitacją (z pieniędzy ZFRON pracownik może otrzymać wsparcie np. na zakup leków, pokrycie kosztów dojazdu do pracy czy dopłatę do turnusu rehabilitacyjnego). Co istotne, problem ten dotyczy nie tylko firm mających status zakładów pracy chronionej (ZPChr), lecz również tych, które go utraciły, ale utrzymują wysokie wskaźniki zatrudnienia niepełnosprawnych i zachowały prawo do ZFRON oraz zakładów aktywności zawodowej. Dlatego pracodawcy w piśmie skierowanym do Marleny Maląg, minister rodziny i polityki społecznej, apelują o podjęcie działań i wprowadzenie jakiejś formy rekompensat, które pokryją zmniejszone wpływy do ZFRON z tytułu zaliczek podatkowych.