1 stycznia tego roku weszły w życie przepisy wprowadzające wcześniej nieznane tzw. emerytury częściowe. Brak jednolitego systemu ubezpieczeniowego powoduje, że górnicy, nauczyciele, policjanci czy żołnierze nie są mobilni zawodowo.
1 stycznia tego roku weszły w życie przepisy wprowadzające wcześniej nieznane tzw. emerytury częściowe. Funkcjonują one na podstawie ustawy z 11 listopada 2012 r. o zmianie ustaw o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2012 r., poz. 637). Dzięki temu zarówno pracownicy, jak i rolnicy będą mieć prawo do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. Muszą jednak udowodnić, że podlegali ubezpieczeniu przez co najmniej 35 lat – kobiety – i 40 lat – mężczyźni – pod warunkiem że osiągnęli wiek wynoszący co najmniej 62 lata (panie) i co najmniej 65 lat (panowie). Problem w tym, że w przypadku rolników do stażu wliczany jest wyłącznie okres opłacania składek do KRUS. Takie pseudoprzywileje szczególnie uderzają w mężczyzn, a także zniechęcają do poszukiwania nowej profesji.

Różne systemy