Sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny opowiedziała się za przyjęciem projektu ustawy "Mama 4 plus" wraz ze zgłoszonymi przez PiS poprawkami rozszerzającymi grono uprawnionych do świadczenia o osoby sprawujące opiekę nad dziećmi w ramach rodzinnej pieczy zastępczej.
Reklama

W środę sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny zajęła się rządowym projektem ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym "Mama 4 plus". Przewiduje on, że matki, które wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą miały prawo do minimalnej emerytury.

Za projektem głosowało 17 posłów, nikt nie był przeciw, 10 posłów wstrzymało się od głosu. Komisja poparła poprawki zgłaszane przez PiS, a także część poprawek zgłaszanych przez Biuro Legislacyjne Sejmu(niektóre z nich miały charakter językowy).

Poprawki zgłoszone przez klub PiS rozszerzają grono uprawnionych do rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego o osoby sprawujące opiekę nad dziećmi w ramach rodzinnej pieczy zastępczej z wyjątkiem rodziny zastępczej zawodowej. W poprawce znalazł się także zapis, że takie osoby będą musiały dołączyć do wniosku orzeczenie sądu o powierzeniu im sprawowania pieczy zastępczej nad dzieckiem.

Poprawkę poparł podsekretarz stanu w MRPiPS Marcin Zieleniecki.

Reklama

"Poprawka koresponduje z rozwiązaniami, które mamy w prawie pracy i prawie ubezpieczeń społecznych. Osoby, które wychowują dzieci w rodzinie zastępczej, z wyjątkiem rodziny zawodowej, korzystają z takich rozwiązań jak urlop na warunkach urlopu macierzyńskiego, jak urlop rodzicielski, urlop ojcowski czy urlop wychowawczy (...). Można powiedzieć, że ta poprawka zakłada wprowadzenie analogicznego rozwiązania w tej ustawie" – ocenił Zieleniecki. Komisja jednogłośnie opowiedziała się za przyjęciem poprawki.

Komisja odrzuciła poprawki, które do projektu ustawy zgłosiła posłanka Magdalena Kochan (PO-KO). Jej zdaniem rodzicielskie świadczenie uzupełniające w wysokości 30 proc. najniższej emerytury powinny otrzymać także te kobiety, które urodziły i wychowały czworo lub więcej dzieci i jednocześnie wypracowały sobie co najmniej minimalną emeryturę.

"Uważamy, że koniecznym jest dodatkowe wspieranie tych osób, żeby docenić trud wychowania co najmniej czworga dzieci i łączenia tego trudu z pracą zawodową" – podkreśliła.

Posłanka Kochan proponowała także wykreślenie z projektu zapisu, że świadczenie jest przyznawane wówczas, gdy matka (w szczególnych przypadkach ojciec) "nie posiada dochodu zapewniającego niezbędne środki utrzymania". "To znaczy, że mama, która wychowała czworo dzieci i więcej, rezygnując z zatrudnienia, nie mając prawa do własnej emerytury, przy wysokiej emeryturze męża może być tego świadczenia pozbawiona" – powiedziała Kochan.

W odpowiedzi wiceminister Zieleniecki zapewnił, że wysoka emerytura męża nie wpłynie na prawo kobiety do świadczenia. Pod uwagę będą brane jedynie dochody tej osoby, która wnioskuje o przyznanie rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego.

Kochan zaproponowała także poprawkę zakładającą, że prawo do świadczenia uzupełniającego przysługiwałoby również ojcom, którzy nie wypracowali minimalnej emerytury, ponieważ zrezygnowali z pracy zawodowej na rzecz opieki nad co najmniej czworgiem dzieci. W myśl projektu ustawy świadczenie przysługuje ojcu wyłącznie w sytuacji, kiedy matka porzuciła rodzinę lub umarła.

"Nie ma tu miejsca na wspólną decyzję rodziców, że mama decyduje się na karierę zawodową, a tata rezygnuje z zatrudnienia na rzecz wychowania dzieci" – oceniła Kochan. W jej opinii taka sytuacja dyskryminuje ojców. Poprawka ta również nie uzyskała poparcia komisji, posłanka Kochan zapowiedziała jej zgłoszenie jako wniosku mniejszości.

Poprawkę zakładającą, że świadczenie przysługiwałoby ojcom, którzy wychowali czworo dzieci, zaproponował także Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich.

"Wykluczenie ojców wychowujących dzieci w pełnych rodzinach byłoby dyskryminacją trudną do zrozumienia, a tym samym do zaakceptowania w XXI wieku" – ocenił.

Zaznaczył, że podobne stanowisko mają także OPZZ, Business Centre Club i Klub Jagielloński. Poprawkę w drugim czytaniu ma zgłosić posłanka Monika Rosa (Nowoczesna).

Tzw. matczyne emerytury mają być wypłacane od 1 marca 2019 r. Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie mógł przyznać – co do zasady – na wniosek osoby zainteresowanej (matki lub ojca) Zakład Ubezpieczeń Społecznych lub Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w decyzji administracyjnej, po zbadaniu m.in. sytuacji dochodowej danej osoby. Świadczenie przysługiwać będzie w wysokości najniższej emerytury. Po marcowej waloryzacji minimalna emerytura będzie wynosiła 1100 zł brutto.